PARTNER PORTALU
partner portalu

Stomatolog kartą przetargową czy łapówką?

28-08-2013, 00:01
Stomatolog kartą przetargową czy łapówką? (fot. wikipedia.org)
Stomatolog kartą przetargową czy łapówką? (fot. wikipedia.org)
Są kraje w których stomatolog jest luksusem nie dlatego, że jest drogi, ale dlatego, że jest prawie nieosiągalny. Okazuje się, że w takich sytuacjach, może dla niektórych polityków stać się on kartą przetargową. Choć wielu nazwie to dosadniej.

Rosyjskie media informują, że władze kraju hurtem skupują przychylność przywódców państewek na Pacyfiku, spodziewając się, że te poprą jej starania o przyznanie uralskiemu Jekaterynburgowi prawa organizowania wystawy EXPO 2020. Lista krajów jest równie egzotyczna co zachcianki ich przywódców. Premier Timoru Wschodniego chce, aby Rosjanie przetłumaczyli i wydali tomik jego wierszy "Moje morze". Władze Republiki Kiribati zadowoliły się biletami do Francji i dietą dla pięcioosobowej delegacji na listopadowe głosowanie. Republika Palau sprzeda swoje poparcie za 500 tys. dolarów, które przeznaczy na walkę ze skutkami tsunami. Natomiast na liście życzeń przywódców Tuvalu (26 km kw. i 9,5 tys. ludności) jest dentysta.

Już sami Rosjanie żartują, że Tuvalczycy nie potrzebują go do zjedzenia, ale do leczenia. Fachowiec od leczenia zębów jest bowiem towarem równie deficytowym co radiostacja czy paralizatory dla policji (również na liście żądań). Według międzynarodowych statystyk na całą wyspę i prawie 10 tys. mieszkańców jest ich zaledwie dwóch. Duże brawa należą się więc władzom Tuvalu. Na pobliskim Kiribati stomatologów jest tyle samo, jednak przywódcy kraju nie pomyśleli o zdrowiu zębów swoich mieszkańców.

Rosjanie nie przebierają w środkach szukając poparcia w głosowaniu na gospodarza imprezy. Wiadomo, każdy miliard wydany na organizację, zwraca się zazwyczaj trzykrotnie.

Podobał się artykuł? Podziel się!
SŁOWA KLUCZOWE
lifeDENT   Tuvalu   liczba dentystów  

POLECAMY W SERWISACH