PARTNER PORTALU
partner portalu

Protetyk jak wino

20-01-2013, 23:56
University_of_Iowa uczelnia Hal Picketta (źródło: Wikipedia)
University_of_Iowa uczelnia Hal Picketta (źródło: Wikipedia)
Hal Pickett ze stanu Idaho mówi, że pamięta pierwszego i ostatniego pacjenta, który odwiedził jego gabinet. Nie należy mu się dziwić, bo na swojej zawodowej drodze spotkał dziesiątki tysięcy ludzi. Jako protetyk pracuje od lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku, a sam ma 86 lat.

Skończył szkołę średnią w 1944 r. Można powiedzieć, że zaraz potem odwiedził University of Idaho, bo spędził tam zaledwie kilka tygodni. Niewiele dłużej zagrzał miejsca w Cornell University oraz U.S. Military Academy. Koniec wojny zastał go jako żołnierza na Filipinach. W 1946 r. rozpoczął studia na zoologii, żeby rzucić je na rzecz University of Oregon. W uczelni tej starał się zdobyć tytuł doktora nauk medycznych - bezskutecznie. Ostatecznie przygarnął go University of Iowa i tam uzyskał w końcu uprawnienia do wykonywania zawodu, którego nie zdradził już przez następne 62 lata.

Zadziwiające jest, że przez wiele lat pracy jego warsztat niewiele się zmienił. Nowinki techniczne, chociaż przez kilkadziesiąt lat pracy zawsze uważnie je śledzi, z rzadka wdraża do własnej praktyki. Korzysta ze standardowych - jak twierdzi - niezawodnych materiałów i metod pracy. Jego protezy są w regionie uznaną marką, a ich ceny nie zmieniają się od lat. Kosztują od 900 do 1100 USD, a cena usługi różni się głównie w zależności od zastosowanego materiału.

Hal Pickett ma oczywiście grupę stałych pacjentów, niektórzy nawet jeśli przenieśli się do odległych rejonów USA, przyjeżdżają do Idaho z Missouri, Seattle lub Nowego Jorku, aby skorzystać z usług wypróbowanego specjalisty. Wdzięczni pacjenci pamiętają, że w czasach, gdy nie mieli pieniędzy Hal Pickett zawsze znalazł sposób, aby wystawić im jak najmniejszy rachunek. Senior - protetyk znany jest z tego, że od początku swojej kariery zawodowej zawsze wspierał programy, w wyniku których ludzie o niskich dochodach mogą korzystać ze względnie taniej pomocy protetycznej.

Póki co Hal Pickett pracuje niezmiennie intensywnie, niezmiennie przez pięć dni w tygodni, niezmiennie w spartańskich warunkach, niezmiennie w tym samym od lat gabinecie i twierdzi, że nie ma zamiaru zmieniać swoich przyzwyczajeń co najmniej w perspektywie najbliższych kilkunastu lat.

Podobał się artykuł? Podziel się!
SŁOWA KLUCZOWE
lifeDENT   praca  

POLECAMY W SERWISACH