• jobDent jobDENT
    giełda pracy

    najnowsze oferty pracy

    Szukam pracy

  • kursDent kursDENT
    szukaj szkoleń

    najnowsze oferty szkoleń

PARTNER PORTALU
partner portalu

Obama już raz przegrał z Romneyem - wśród dentystów

25-09-2012, 12:16
Co będzie z opieką stomatologiczną w USA po wyborach prezydenckich? (źródło: pixmac.pl)
Co będzie z opieką stomatologiczną w USA po wyborach prezydenckich? (źródło: pixmac.pl)
Rywalizują we wszystkim. Media porównują ich kariery zawodowe, majątek a nawet urodę i kreacje żon. Można spodziewać się, że polityczny public relations tuż przed ostateczną batalią zajrzy im głęboko w usta. Tak jak lekarze dentyści zrobili to przed wyborami prezydenckimi w 2008 roku. I choć takie ankiety nie są traktowane poważnie, stomatologia jest ważną kartą przetargową w walce o fotel w Białym Domu.

 

Z przymrużeniem oka

Cztery lata temu stomatolodzy oceniali uśmiech wszystkich poważnych kandydatów do objęcia stanowiska szefa Białego Domu. Na celowniku znaleźli się przedstawiciele zarówno Demokratów: Barack Obama, Hilary Clinton czy John Edwards jak i Republikanów: Mitt Romney, John McCain oraz Rudy Giuliani. Z dużą przewagą (50 proc. głosów) wygrał Romney, ale jak wiemy, nie przełożyło się to na sukces wyborczy. Do finałowego starcia z ramienia Republikanów w wyborach stanął John McCain.

Wiadomo, że aż 61 proc. dentystów płci męskiej biorących udział w ankiecie zagłosowało na zęby Romneya. Kobiety wolały uśmiech innych kandydatów (Hilary Clinton 39 proc., Barack Obama 39 proc., Mitt Romney 22 proc.).

Lekarze docenili Romneya, przekonując, że jego uśmiech jest proporcjonalny do twarzy a sam właściciel nie eksponuje go zbyt przesadnie. Nawet ci, którzy oddali na niego swój głos przyznawali jednak, że wygląda jakby dopiero, co kupił nowy zestaw zębów.

To nie jedyna złośliwość dotycząca prawdziwości uzębienia Romneya. Co odważniejsi blogerzy żądali ujawnienia stomatologicznego odpowiednika WikiLeaks, który miałby nazywać się DentiLeaks. Udowodniłby on faktyczny stan zdrowia jamy ustnej Republikanina. Ameryka chce wiedzieć are they real?

Pomimo niekorzystnej dla Obamy konfrontacji z Romneyem w kwestii uzębienia wśród specjalistów, wydaje się, że grono zwolenników jego uśmiechu jest zdecydowanie aktywniejsze. Na Facebooku można znaleźć grupę o nazwie I love barack obama teeth (jednak cieszy się bardzo małą popularnością tylko 26 osób Lubi to!) a na You Tube nie brakuje  piosenek poświęconych jednemu z atutów obecnego prezydenta USA.

Takich chociażby jak ta:

 

 źródło: YouTube.com

Na poważnie

Wybory prezydenckie to jednak nie tylko walka na uśmiechy. To przede wszystkim wojna o mandat do przeprowadzania reform w ochronie zdrowia. I o prawie 50 milionów Amerykanów, którzy z biedy pozostają bez polisy na leczenie stomatologiczne. Jak wynika z raportu Biura Spisu Ludności Stanów Zjednoczonych (Cenzus) 15,1 proc. populacji, czyli 46,1 mln Amerykanów żyje na skraju ubóstwa i o wizytach u dentysty może zapomnieć.

Większymi zasługami w kwestii opieki stomatologicznej może pochwalić się Mitt Romney. W okresie piastowania urzędu gubernatora stanu Massachusetts doprowadził do reformy lokalnego systemu ubezpieczeń zdrowotnych, który w porównaniu do tradycyjnych ogólnonarodowych zapewnia bezpłatny dostęp do leczenia okulistycznego i stomatologicznego najbiedniejszym obywatelom.

Barack Obama miał możliwość działania już na większą skalę. W 2010 roku już, jako Prezydent USA podpisał historyczną ustawę o reformie opieki zdrowotnej. Zapewniła ona ubezpieczenie medyczne dotychczas nieubezpieczonym ponad 30 milionom Amerykanów. Nowe prawo, wprowadzające najpoważniejszą od niemal pół wieku reformę służby zdrowia, nie zagwarantowało jednak powszechnego dostępu do świadczeń stomatologicznych. W dalszym ciągu standardowe pakiety ubezpieczeń nie pokrywają wizyty u dentysty.

Zwycięzcę wyborów poznamy 6 listopada 2012 r.

Podobał się artykuł? Podziel się!
SŁOWA KLUCZOWE
lifeDENT   USA   wybory   Obama   Romney   opieka stomatologiczna w USA  

POLECAMY W SERWISACH