PARTNER PORTALU
partner portalu

Koniec świata dentystów jeszcze nie teraz, ale…

Rzeczpospolita/szaft
05-05-2015, 13:02
Koniec świata dentystów jeszcze nie teraz, ale… Gdy ząb się psuje „uśpione" komórki macierzyste w zębinie budzą się, aby naprawić uszkodzenie (fot. Fotolia/PTWP)
Jeszcze nie w tej dekadzie, ale być może w kolejnej specjaliści będą zdolni do mobilizacji komórek macierzystych znajdujących się w zębinie do naturalnego uzupełniania ubytku. Tak przynajmniej uważają naukowcy z Francji.

Jako pierwsze wynikami badania grupy naukowców z Francji zainteresowało się radio RMF FM. Pierwsze, dość sensacyjnie wiadomości, podawaliśmy za źródłem, w materiale „Organizm sam wyleczy zęby?". We wtorkowym wydaniu (5 maja) „Rzeczpospolita" odsłania szczegóły badań francuskich naukowców, którzy przekonują, że komórki macierzyste mogą w sposób naturalny leczyć zęby.

Choć to nie pierwsze wieszczenie „końca świata dentystów" (i pewnie nie ostatnie), warto zapoznać się z wynikami najnowszych prób. 

Eksperci z Uniwersytetu Kartezjusza w Paryżu oraz Inserm- Institut national de la sante et de la recherche medicale stoją na stanowisku, że gdy ząb się psuje „uśpione" komórki macierzyste w zębinie budzą się, aby naprawić uszkodzenie.

Badacze pod kierownictwem dr Odile Kellermann'a zidentyfikowali i wyizolowali te komórki. Badania prowadzili na miazdze z zębów trzonowych myszy. Zaobserwowano, że w komórkach znajduje się pięć specyficznych receptorów reagujących na dopaminę i serotoninę oraz dwa neuroprzekaźniki odgrywające istotną rolę w funkcjonowaniu organizmu. Obecność receptorów na powierzchni komórek macierzystych wskazuje na to, że są one w stanie reagować na dopaminę i serotoninę w przypadku uszkodzenia zęba. Za uwalnianie wielkiej ilości serotoniny i dopaminy „werbującej" komórki macierzyste do zęba odpowiedzialne są trombocyty.

Badacze zaobserwowali, że naprawa zębów nie zachodzi u szczurów, u których zmodyfikowane płytki krwi nie wytwarzają serotoniny i dopaminy, a więc gdy brak sygnału o usterce.

Eksperci scharakteryzowali zauważone receptory. Uważają, że jeden z pięciu raczej nie wpływa na proces naprawy zęba, natomiast cztery biorą w nim aktywny udział. Zablokowanie in vivo jednego z tych receptorów wystarcza, aby zatrzymać proces regeneracji zęba.

Dr Kellermann przekonuje, że uzyskane rezultaty mogą zrewolucjonizować stomatologię, ale na pewno nie stanie się to już w tej dekadzie. - Współczesne metody leczenia są bardzo dobre, nowe będą polegały na mobilizowaniu komórek macierzystych znajdujących się w miazdze zębowej, co doprowadzi do uzupełniania ubytku w sposób naturalny, bez pomocy materiałów czy nawet najdoskonalszych biowypełniaczy - przekonuje.

Więcej: „Rzeczpospolita"

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

POLECAMY W SERWISACH