• jobDent jobDENT
    giełda pracy

    najnowsze oferty pracy

    Szukam pracy

  • kursDent kursDENT
    szukaj szkoleń

    najnowsze oferty szkoleń

PARTNER PORTALU
partner portalu

Kolejki atrakcji, czyli pacjent czeka na wizytę

24-09-2012, 18:58
Amerykanie obliczyli, że pacjenci czekają średnio 21 minut, zanim dostaną się do gabinetu lekarskiego, pomimo tego, że wcale się nie spóźnili. W Polsce nie mamy dowodów na to by czas, od pojawienia się w poczekalni do rozpoczęcia wizyty, ktokolwiek mierzył stoperem. Jednak, dentyści powinni pamiętać, że każde 60 sekund to dla pacjenta czas zmarnowany. Chyba, że się mu go odpowiednio wypełni. 

Zapraszamy na subiektywny przegląd atrakcji dla pacjentów oczekujących na swoją wizytę.

Gazeta gazecie nierówna

Od lat symbolem wszelkich poczekalni są gazety i czasopisma. Kolorowe i z prostym podziałem: dla kobiet i mężczyzn. O życiu celebrytów i modzie oraz samochodach. Niestety, najczęściej mocno wysłużone i z mocno nieświeżą datą wydania. Tymczasem już kilka lat temu, nowojorski dentysta Michael Alkon przekonywał: Jeżeli wybrałaś dentystę, sprawdź czy magazyny w poczekalni są aktualne to pokaże ci jak bardzo się o ciebie troszczy.

Zasada jest prosta dziennik traci swój żywot wieczorem, tygodnik 7 dni od daty publikacji. Niech nie zgubi nikogo fakt, skoro miesięcznik jest najgrubszy może poleżeć najdłużej. Więcej tekstów, to większa dawka dawno nieaktualnych artykułów.

Nie jest również obowiązkiem dostarczanie pacjentom wyłącznie tabloidów i prasy motoryzacyjnej. Strzałem w dziesiątkę może być pozostawienie na stoliku dużych albumów czy atlasów z pięknymi zdjęciami. W końcu dążymy do tego, żeby czas oczekiwania był maksymalnie krótki, szkoda byłoby przerywać pacjentowi ciekawy artykuł.

Mówimy TAK:

Album z prywatnymi fotografiami. Oczywiście odpowiednio wysegregowanymi. Nosiłeś irokeza w młodości, miałeś odjechany motor, a może byłaś hipiską? Kto wie, może to pierwszy krok do sympatycznego przywitania z pacjentem.

Mówimy NIE:

 Prasa stomatologiczna. Nie radzimy zostawiać jej - na pewno nie zrelaksuje pacjenta przed wizytą.

Czytanie (i zabawa) na ekranie

Tablet to nic innego jak przenośny komputer. O rozmiarach najczęściej połowę mniejszych niż laptop i niewymagający podłączenia klawiatury. Jedni powiedzą narzędzie wielofunkcyjne, drudzy zabawka. My przychylamy się do tych drugich i mocno polecamy wykorzystanie w poczekalni. Po tablety chętnie sięgną młodzi pacjenci, dla wielu z nich to nie będzie już żadna nowość. Intuicyjna obsługa sprawia jednak, że tablet może "wciągnąć" nawet pokolenie WEB. 1.0.

Dobry sprzęt kupimy za ok. 1000 złotych, bardzo dobry 1500-2000 zł. Nie polecamy prostego przeliczania tej kwoty na zakup gazet i magazynów, hołdując myśli, że pacjent znajdzie sobie ulubioną gazetę i przeczyta na tablecie. Po pierwsze, ciężko zgadnąć wirtualne zachowania klientów, po drugie większość internetowych edycji dzienników czy tygodników wprowadza abonament na korzystanie z treści.

Mówimy TAK:

Instalacji na tablecie aplikacji edukacyjnych dla pacjentów. Większość z nich dostępnych jest bezpłatnie.

Mówimy NIE:

Zostawieniu tableta w poczekalni bez udostępnienia sieci wi-fi oraz niezabezpieczeni sprzętu przed możliwością odwiedzania stron powszechnie uznawanych za niestosowne.

Wielu "połamało" sobie na tym zęby

Ta popularna zabawka logiczna wynaleziona w 1974 roku od lat jest symbolem inteligencji i nieudanych zakupów. Kupuje się ją w prezencie dzieciom, by te mając swoje, popełniły ten sam błąd. Taka zabawa trwa pokolenia, bo tylko nieliczni, nie demotywują się po kilku minutach walki z kolorowymi kostkami.

Najlepszym zajmuje tokilka sekund! Mało kto wie, że dostępnych jest kilkanaście rodzajów kostek, a w jednej z nich liczba kombinacji ułożeń wynosi aż 43 tryliony. Chyba można poświęcić 10 minut oczekiwania na wizytę, aby poznać choć jedną?

Mówimy TAK:

Małej rywalizacji. Wystarczy określenie zasad, tablica z wynikami i nagroda. Pacjenci na pewno podejmą wyzwanie.

Mówimy NIE:

Zakup kostki typu: 7x7x7 (V-Cube 7) to największa ze wszystkich, składa się z 218 elementów, a całkowita liczba kombinacji ułożeń to około 1,95x10160, czyli 19,5 sekswicyliardów.

Nuda, nic się nie dzieje

 

Jak w polskim filmie, cytując klasyków. Telewizor w poczekalni to naszym zdaniem ostateczność. No chyba, że pracujemy w trakcie ogłoszenia wyborów prezydenckich czy ważnego meczu piłki nożnej. Wtedy poznamy prawdziwą wyrozumiałość pacjentów oczekujących na swoją kolej.

Mówiąc poważnie, w poczekalni nie sprawdzi się film. Oglądanie fragmentów (tylko początku, od środka, samej końcówki) jest irytujące nawet dla średniej klasy kinomanów. Chyba, że są to dzieci.

Można więc postawić na serwisy informacyjne. Tylko czy złe wiadomości to dobre preludium do wizyty u dentysty?

Mówimy TAK:

Ukrycie pilota. Nie stawiajmy pacjentów przed kłótnią o przewadze TVN 24 nad TVP INFO.

Mówimy NIE:

Wizja bez fonii. Popularne rozwiązanie z wielu polskich poczekalni. Pacje

Podobał się artykuł? Podziel się!

POLECAMY W SERWISACH