PARTNERZY PORTALU
partner portalu partner portalu

Jak dentysta do Ferrari dorabiał

ws
03-02-2016, 09:55
Jak dentysta do Ferrari dorabiał Szybkie samochody miłością dentysty (foto: pixabay)
Do oficjalnych zarobków dentysta Mark Walewski dorzucił jakieś 223 tys. GBP, deklarując w rozliczeniach z płatnikiem realizowanie świadczeń, których faktycznie nie wykonywał.

Rzecz dzieje się w miejscowości Farnham  (Wielka Brytania), w której dentysta chirurg Mark Walewski prowadził praktykę dentystyczną w oparciu o kontrakt z NHS (National Health Service) w wysokości 350 tys. GBP rocznie. Okazało się, że w ciągu sześciu lat przedsiębiorczy stomatolog dozbierał jeszcze 223 tys. GBP, zajmując się dodatkowo tzw. kreatywną księgowością. Rachunkowość nie była jednak prowadzona do końca perfekcyjnie, gdyż wyszło na jaw, że Mark Walewski dołączał do, przedstawianych NHS rachunków także te, za które już raz brał pieniądze w formie prywatnych wizyt. Takich przypadków naliczono aż 6608. 

Mark Walewski musi się rozstać  z kolekcją szybkich sportowych samochodów, wśród których jest Ferrari oraz Lotus 2-Eleven, opuścić musi również, wartą 2 mln GBP, posiadłość uatrakcyjnioną prywatnym jeziorem. Powód rozstania jest jeden - dentystę skazano na trzy lata więzienia.

Drogie samochody tak naprawdę są spełnieniem marzeń córki dentysty, Anny Walewskiej, znanej policji z faktu, że gnała ulicami Farnham  z prędkością 168 km/h. Na usprawiedliwienie Anny można powiedzieć to, że jest dobrym kierowcą, laureatką GoldStar Award, przyznaną jej przez British Women’s Racing Drivers Club.

Więcej: dailymail.co.uk

SŁOWA KLUCZOWE
dentysta w więzieniu   oszuści   NHS  

POLECAMY W SERWISACH