PARTNER PORTALU
partner portalu

Hit na Halloween: Dentysta (1996)

31-10-2012, 05:35
Hit na Halloween: Dentysta (1996)
Hit na Halloween: Dentysta (1996)
Jedna ze stacji telewizyjnych (Tele5) od kilku dni zaprasza na nocny maraton grozy z okazji święta Halloween. Jako, że jednym z filmów jest Dentysta postanowiliśmy przypomnieć, szczególnie młodym stomatologom, skąd właściwie wzięła się dentobofia

Strach pacjentów przed gabinetem stomatologicznym zawdzięczamy głównie reżyserowi Brianowi Yuzunie oraz scenarzyście Dennisowi Paoli. W 1996 roku zgromadzili budżet w wysokości 2,6 mln dolarów i postanowili zrobić film, który zapewne na zawsze przypnie stomatologom łatkę sadystów.

Film zaczyna się dość niewinnie, ale to przecież cecha wielu horrorów. Dr. Alan Feinstone jest cenionym dentystą z Beverly Hills. Ma wszystko, o czym może marzyć mężczyzna: piękną, młodą żonę, luksusowy dom, dobrze płatna pracę. Właśnie szykuje się do kolejnej rocznicy ślubu. Uroczystą kolację burzy drobny szczegół, odrobina brudu na ramieniu żony, wzbudza podejrzenia przewrażliwionego na punkcie czystości lekarza. Zamiast jechać do pracy, dr Feinstone zakrada się do własnego ogrodu, gdzie widzi czyściciela basenów i własną żonę w niedwuznacznej sytuacji. Chwilę później ten sam mężczyzna uwodzi jego sąsiadkę. Dentysta jest oburzony a jego umysł zaczyna płatać mu figle. Lekarz wszędzie widzi brud i zepsucie, głównie w jamie ustnej swoich pacjentów.  Ciągu dalszego nie trudno się domyślić

 

 

Ci, którzy znają się na kinematografii wiedzą, że bywa iż kiepski film dźwiga na wyżyny dobry aktor a niekiedy kiepski aktor "wypływa" na dobrym filmie. W przypadku Corbina Bernsena, który zagrał głównego bohatera, nie spełniła się żadna z zasad. Może chociaż prawdziwi dentyści zapamiętają jego nazwisko?

 

Widzowie (lub jak kto woli - pacjenci) o Dentyście

Odpalam pierwsze 15 min - i łoł - jak na horror (a więc gatunek podrzędny w kinematograficznej sztuce) aktor grający dentystę jest naprawdę świetny - ten stopniowy obłęd który mu się udziela, psychoza, szaleństwo przenoszące się na pacjętów - fabuła, też nie jest tak banalna jak by się mogło wydawać (nie zapominajmy, że to horror) do tego włoska opera wkomponowana w obłęd doktora - dla mnie niezły film, głównie pod względem fajnego montażu całości z uwypuklonym psychotycznym załamaniem doktorka  Sadam_filmweb

Dobry film. Mimo ze zdarzały się obrzydliwe sceny np. dłubanie w zębach dzieciaka, albo wyrywanie zębów zonie dentysty BDZ64

Jeden z najbardziej idiotycznych horrorów. Przez kilka poprzednich tematów zmarnowałem sobie cały wieczór. Czekałem na zakończenie myślałem o czymś zaskakującym , jakimś morale , puencie , byle czymś , aby usprawiedliwić się przed małżonką . . . elekta

po horrorze dentysta bolały mnie zeby ale chorror trzyma w napieciu hugo6

Źródło: filmweb.pl (pisownia oryginalna)

Stomatologiczny horror w dwóch aktach
W 1998 roku w kinach pojawiła się druga część przygód dr. Feinstone'a. Główną rolę znów zagrał Corbin Bernsen. Dentysta ucieka ze szpitala dla umysłowo chorych, w którym został osadzony. Ma nadzieję na rozpoczęcie normalnego życia. Przeprowadza się do małej mieściny na środkowym zachodzie Stanów i tam obejmuje posadę lokalnego stomatologa. Wszystko układa sie bardzo dobrze do czasu, w którym zauważa swoją miłość w ramionach innego mężczyzny.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
SŁOWA KLUCZOWE
lifeDENT   Dentysta film  

POLECAMY W SERWISACH