PARTNER PORTALU
partner portalu

Grillz: złoty interes na złotych zębach

ws
15-09-2015, 10:18
Grillz: złoty interes na złotych zębach Grillz (foto: wikimedia)
Od Kanye West (raper), Kylie Jenner (modelka, celebrytka) po Lady Gagę oraz Madonnę, wszyscy chcą nosić grillzy. Moda otwiera nowe perspektywy dla właścicieli niektórych gabinetów dentystycznych.

Moda ta rozpoczęła się kilka lat temu od piosenki Nelly „Grillz”. Złote nakładki na zęby nie są jednak wytworem ostatnich lat. Zabiegała o nie także ludność starożytnego Egiptu. Szkielet sprzed 2,5 tys. lat przed Chrystusem, odkryty w egipskim mieście Giza, był posiadaczem garnituru złotych zębów.

Etruskowie wykonywali protezy na złotych płytkach. Na takie rozwiązanie mogli sobie pozwolić tylko najbardziej zamożne osoby. Złote siekacze sprawiali sobie starożytni: Grecy, Fenicjanie i Rzymianie.

Jimmy Kimmel oraz Lil Wayne przyznali, że za złote nakładki na zęby płacili po 150 tys. USD. Dla mniej zasobnych pacjentów gabinetów dentystycznych przygotowano, cóż równie mniej ekskluzywne wyroby, których cena zaczyna się od 40 USD.

Czy warto jednak stawiać na grillzy w wersji ekonomicznej? Nie warto. Grillzy wykonane z materiałów nieszlachetnych mogą być powodem poważnych alergii, mogą wywoływać stany zapalne, mogą w końcu prokurować choroby dziąseł i przyzębia.

Wystrzegać się trzeba szczególnie umieszczenia pomiędzy zębami dwóch nakładek metalowych o różnym potencjale elektrochemicznym. Fundujemy sobie wówczas ogniwo galwaniczne zasilane śliną. To fatalne rozwiązanie dla ludzkich zębów.

Więcej: huffingtonpost.com

Podobał się artykuł? Podziel się!

POLECAMY W SERWISACH