PARTNER PORTALU
partner portalu

Dlaczego Joanna Przetakiewicz nie jest twarzą swojej kliniki stomatologicznej

ms
03-01-2017, 10:52
Dlaczego Joanna Przetakiewicz nie jest twarzą swojej kliniki stomatologicznej Joanna Przetakiewicz w programie Łukasza Jakóbczyka
W 1992 r. Joanna Przetakiewicz, wraz ze swoją ówczesną bratową, będąc na trzecim roku studiów, założyła „Vita-Dent Centrum Stomatologiczne” - drugą prywatną klinikę w Polsce.

W programie Łukasza Jakóbczyka 20m2 Joanna Przetakiewicz przyznała, że nadal jest współwłaścicielką dwóch klinik stomatologicznych w Warszawie, ale nie jest to specjalnie eksponowane. – Jak się w coś już angażuję, to robię to na sto procent. W przypadku klinik tak nie jest, dlatego nie chcę być utożsamiana z tym co było dla mnie ważne na pierwszym etapie kariery biznesowej – tłumaczyła jedna z najbogatszych kobiet w Polsce, która przez szereg lat związana była z Janem Kulczykiem.

Joanna Przetakiewicz wspomina jak uruchamiając klinikę stomatologiczną, studiowała jednocześnie prawo i zajmowała się dziećmi.

- Założyłam ją wcześnie, bo na trzecim roku studiów. To była druga prywatna klinika w Polsce. Włożyłyśmy w nią ogromną pracę. Poświęciłyśmy mnóstwo czasu, entuzjazmu i zaangażowania, żeby wszystkiego się nauczyć i zorganizować na jak najwyższym poziomie. Wtedy zaznałam tego niesamowitego smaku wolności, smaku bycia niezależną, bycia szefową dla siebie samej – wspominała bizneswoman.

- Miałam dwóch synów, męża i studia. Nie byłam nudzącą się kobietą, która nie wie, co zrobić z czasem. Klinika to było wyzwanie. Do jej założenia namówiła mnie siostra męża, która jest stomatologiem. Stwierdziłam, że to świetny sposób, bym zdobyła nowe doświadczenie, wykreowała coś swojego i stała się niezależna. Cały czas zakładałam, że firma się rozkręci, ja nadal będę jej współwłaścicielką, ale nie będę się już zajmowała codziennym zarządem, tylko rozpocznę karierę prawnika. Z biegiem lat okazało się, że posiadanie własnego przedsięwzięcia jest świetnym pomysłem na życie. Zwłaszcza gdy ma się dzieci. W moim przypadku to było dwóch, a potem trzech synów. Bardzo często po południu, kiedy dzieci wracały ze szkoły i przedszkola, jechałam do domu, żeby spędzić z nimi czas. Późnym wieczorem wracałyśmy ze wspólniczką do firmy i pracowałyśmy do drugiej, trzeciej nad ranem.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
SŁOWA KLUCZOWE
Vita Dent   Jan Kulczyk   Joanna Przetakiewicz  

POLECAMY W SERWISACH