• jobDent jobDENT
    giełda pracy

    najnowsze oferty pracy

    Szukam pracy

  • kursDent kursDENT
    szukaj szkoleń

    najnowsze oferty szkoleń

PARTNER PORTALU
partner portalu

Dentysta uzależniony od leczenia pacjentów

ms
28-01-2017, 09:31
Dentysta uzależniony od leczenia pacjentów Jeden z nielegalnych gabinetów mieścił się przy ul. Surowieckiego 2 w Warszawie
Jak określić postawę Sławomira W., który pomimo kilkukrotnych zakazów wykonywania zawodu - z uporem od kilkunastu lat przyjmuje pacjentów. Ostatnio wznowił leczenie zaledwie w kilkanaście dni od momentu czasowego zatrzymania go przez policję.

Do kolejnego zatrzymania doprowadzili dziennikarze programu "Uwaga!", którzy zorganizowali prowokację. Sławomir W. został zatrzymany na gorącym uczynku, czyli na leczeniu ludzi. Wobec mężczyzny zastosowano dozór policyjny.

Przypomnijmy, że 49-letni Sławomir W. przyjmował w kilku gabinetach na terenie Warszawy, głównie na Ursynowie. Szacuje się, że z nieformalnych usług dentysty skorzystało od 2013 r. ok. 500 osób.

Na dentyście ciążą cztery zarzuty wykonywania zabiegów stomatologicznych bez uprawnień, za co grozi kara grzywny, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. Ostatecznie jednak lista zarzutów będzie zapewne znacznie dłuższa.

Przez kilkanaście lat Sławomir W. wciąż przyjmował pacjentów, chociaż nałożono na niego kilka zakazów wykonywania zawodu (w: 2005, 2013, 2014 i 2015 r.). Pytanie zatem o zasadność nakładania takich zakazów.

Dwójka z poszkodowanych pacjentów tak opisuje dla TVN Warszawa swoje doświadczenia.

Andrzej Zawistowski: Za wstawienie wszystkich zębów zapłaciłem 70 tys. zł. Bolało, ale później miało być tylko lepiej. Tak jednak nie było, implanty wypadały jeden po drugim. Cały czas byłem przekonywany przez doktora W., że to się na pewno zmieni, że takie przypadki się zdarzają, że to jest normalne. I tak cały proces "leczenia" trwał ok. trzech lat. Sąd w 2006 r. przyznał mu 140 tys. zł zadośćuczynienia i odszkodowania. Nie dostał ani złotówki.

Dobrosława Marszałek: Implanty zaczęły wypadać. Inny specjalista powiedział, że to nie są implanty, że to mogą być nawet śrubki poukręcane i wkręcone. Kiedy domagałam się zwrotu kosztów, doktor W. zaczął wysyłać mi wiadomości. "Nie tacy jak p. mi grozili",  "Pocałuj mnie w d***”. Wyrok sądu: 23 tys. zł na rzecz pacjentki. Nie dostała ani grosza. Dentysta jest niewypłacalny. Powstaje pytanie czy jest poczytalny. 

Więcej: tvn24.pl

Czytaj także: 
Dentysta z zawieszonym pwz - wyjątkowo aktywny zawodowo
Jak Sławomir W. implanty wszczepiał

SŁOWA KLUCZOWE
dentysta   PWZ  

POLECAMY W SERWISACH