• jobDent jobDENT
    giełda pracy

    najnowsze oferty pracy

    Szukam pracy

  • kursDent kursDENT
    szukaj szkoleń

    najnowsze oferty szkoleń

PARTNER PORTALU
partner portalu

Dentysta może zarobić, ale musi pracować po 50 godz. tygodniowo

en
06-06-2016, 12:06
Dentysta może zarobić, ale musi pracować po 50 godz. tygodniowo Jak się pracuje dentystom? (fot. pixabay)
Jeżeli ktoś powie, że jako dentysta zarabia kiepsko, to albo mało pracuje albo coś mu nie idzie - mówi w wywiadzie dla Gazety Wyborczej dentysta Aleksander Głuszko.

Zarobki
Zaraz po studiach dentyści na pewno mają lepiej niż koledzy po wydziale lekarskim. Zarobki zależą od tego, ile się pracuje. W Warszawie można zarobić 10 tys. zł miesięcznie.

Czas pracy
Pracuję od poniedziałku do piątku od 9 do 20 z przerwą na obiad, czyli 45-50 godzin tygodniowo. Bez pracy w soboty

Forma zatrudnienia
Prowadzę działalność gospodarczą. Plusem tej formy zatrudnienia jest swoboda. Mogę decydować, ile godzin pracuję, oczywiście w granicach rozsądku, bo nie mogę z dnia na dzień wyjechać na urlop. Pracuję na czyjeś zlecenie, mam swoich pacjentów. Ale jak nie pracuję, to nie zarabiam.

Koszt uruchomienia gabinetu
Remont i wyposażenie gabinetu z jednym fotelem, z aparatem rentgenowskim to 400 tys. zł.

Popyt na usługi
Systematycznie wzrasta. Zmienia się podejście ludzi. Już nie chodzi tylko o to, żeby ząb nie bolał. Ludzie chcą mieć też ładny uśmiech.

Poziom wykształcenia
Niektórzy traktują dentystę jak wizytę u fryzjera. Są zaskoczeni tym, że dentysta potrafi poradzić im w innych medycznych sprawach, nie tylko związanych z zębami. Stomatolog to lekarz jak każdy inny. Ogólna wiedza medyczna bardzo się przydaje w codziennej pracy.

Zmniejszanie wymagań
Tego typu pomysły, nie są dobre. Nie należy zmniejszać jeszcze bardziej wymagań wobec dentystów. Prywatne uczelnie nie wykształcą wartościowych kadr.

Można zatrudnić profesorów - wykładowców i wyprodukować lekarzy. Medycyny można się nauczyć w dwa lata. To dlaczego studia trwają 5-6 lat, nie licząc stażu i specjalizacji? Bo nie chodzi tylko o teorię. Chodzi o obycie w środowisku lekarskim, kontakt z setkami pacjentów, rozmowy z doświadczonymi lekarzami, dzięki którym można dostrzec medyczne niuanse. Trudno sobie wyobrazić jak te prywatne uczelnie miałyby wyglądać. Bez całego zaplecza medycznego trudno będzie wykształcić dobrych lekarzy.

Więcej: wyborcza.biz

Podobał się artykuł? Podziel się!

POLECAMY W SERWISACH