• jobDent jobDENT
    giełda pracy

    najnowsze oferty pracy

    Szukam pracy

  • kursDent kursDENT
    szukaj szkoleń

    najnowsze oferty szkoleń

PARTNER PORTALU
partner portalu

Dentysta bez uprawnień? Pacjenci: nie szkodzi, bo dobry

szaft
16-12-2013, 10:57
Dentysta bez uprawnień? Pacjenci: nie szkodzi, bo dobry W takich warunkach leczył 49-letni obywatel Ukrainy (fot. KPP Bolesławiec)
Jest koniec września br. Policjanci z Bolesławca (woj. dolnośląskie) zatrzymują 49-letniego obywatela Ukrainy podejrzanego o leczenie zębów bez uprawnień. Nie jest lekarzem dentystą, ma tylko ukraińskie uprawnienia protetyka - mówi policyjny komunikat. Człowiek przyznaje się do winy. W internecie wrze ponieważ najwierniejsi pacjenci tworzą jednolitą linię obrony.

Na komunikat policji z Bolesławca aktywnie reagują media w całej Polsce. Wszak to news, gwarantujący dobrą klikalność. Tak jak wiadomości o fałszywych stomatologach z Krakowa (słynny Włoch), czy Sandomierza (słynna sprzątaczka), które znamy z ostatnich lat.

Schemat jest zazwyczaj taki sam. Pod newsami opatrzonymi galerią zdjęć z ubogich i nieprofesjonalnych gabinetów, pojawiają się komentarze, w których dominuje jedno pytanie „Jak pacjenci mogli korzystać z usług takiego dentysty?".

W tym przypadku jest inaczej. Pod informacją o zatrzymaniu oszusta odnajdujemy wiele głosów wspierających obywatela Ukrainy.

- Bez wymaganych uprawnień nie zawsze znaczy fałszywy - komentuje użytkownik o nicku „Laksandr". - Ponad 15 lat temu podobny dentysta, tzn. bez wymaganych w Polsce uprawnień, z Żytomierza, leczył mi zęby i do tej pory jego plomby są na miejscu. Na dobrą sprawę rodzimi stomatolodzy nie idą w żadne porównania, przynajmniej ją nie miałem do takich szczęścia - pisze.

Bardziej bezpośredni jest internauta „anonim" - Był i jest bardzo dobry, znam kilka przypadków gdzie pomógł, gdzie inni dentyści rozkładali ręce! Brawo bolesławieccy policjanci, kawał dobrej roboty!

Pojawiają się głosy, że policja zatrzymała go ponieważ leczył „za tanio". Nie brakuje opinii, że funkcjonariusze powinni zająć się lekarzami, którzy np. leczą i nie wystawiają paragonów fiskalnych.

Jeszcze inni wskazują, na solidność Ukraińca i przystępne ceny jakie oferował. - Żonie uratował dość drogi most, zrobiony przez innego dentystę z Ukrainy, gdy nasi "lekarze" z uprawnieniami chcieli ten most rozwalić, później, po leczeniu oczywiście oferując nowy za ok.3000. Wolę ten niby byle jaki lokal i solidne leczenie za przystępną cenę od luksusowego gabinetu za kupę forsy bez gwarancji dobrej roboty. Szkoda, chciałem pójść do niego do kontroli - pisze internauta.

Treść niektórych opinii sugeruje, że tworzone są przez dobrych znajomych zatrzymanego „dentysty". Ktoś napisał, że w Lwowie ma on dobrą reputację, inny, że policja aresztowała nie „znachora, a lekarza stomatologa bez pozwolenia na pracę w UE". Nie brakuje zdań, że pomimo iż, gabinet nie był luksusowy, leczono tam zgodnie z zasadami higieny i etyki.

Niektórzy internauci są zresztą świetnie poinformowani. - Pan dentysta został ukarany grzywną 1500 zł za brak pozwolenia i wyjechał na Ukrainę żeby wyrobić odpowiednie uprawnienia na wykonywanie pracy w Unii Europejskiej - pisze kolejny „Anonim".

Grudniowy update wiadomości o rozsławionym Ukraińcu brzmi: „Władek w tej chwili pracuje w swojej dawnej firmie czyli klinice stomatologicznej we Lwowie. Tak jak ktoś wcześniej napisał zapłacił karę 1500 zł i ma zakaz pracy na 1 rok. Wczoraj z nim rozmawiałem rozważa powrót i nostryfikację dyplomu trochę to kosztuję ale myślę że da rady" („Kolega").

Jak wynika z komentarzy - pacjenci czekają.

Podobał się artykuł? Podziel się!

POLECAMY W SERWISACH