• jobDent jobDENT
    giełda pracy

    najnowsze oferty pracy

    Szukam pracy

  • kursDent kursDENT
    szukaj szkoleń

    najnowsze oferty szkoleń

PARTNER PORTALU
partner portalu

Czego pragną pacjenci...mówią sami pacjenci

informacja prasowa/katkiel
13-05-2014, 08:12
Czego pragną pacjenci...mówią sami pacjenci Czego pragną pacjenci...mówią sami pacjenci (źródło: Fotolia/PTWP)
W tym przypadku chodzi o laureatki konkursu „Kocham mojego dentystę?” przeprowadzonego przez NZOZ Prima-Dent w Warszawie. Anna Surowiec-Tokarz oraz Anna Kunaniec zdradzają m.in. co irytuje je podczas wizyt stomatologicznych, na co zwracają baczną uwagę i czy wygląd kliniki ma znaczenie.

O konkursie „Kocham mojego dentystę? informowaliśmy na łamach portalu infoDENT24.pl wielokrotnie. Na czym polegał? W dużym skrócie: klienci NZOZ Prima-Dent recenzowali wizytę w gabinecie, a jury oceniało, które z opinii są najlepsze. Laur, w tym nagrody rzeczowe przypadł Annie Surowiec-Tokarz oraz Annie Kunaniec.

Wypowiedzi pacjentek (wybraliśmy najciekawsze fragmenty) świetnie uzupełniają wzór na idealny gabinet, którego stworzenia podjął się lek. dent. Przemysław Uliasz, właściciel Prima-Dent.

O odwlekaniu wizyty u dentysty

Anna Surowiec-Tokarz: Kilkakrotnie trafiłam źle: na lekarzy, którym trudno było zaufać po raz drugi, którzy potraktowali mnie przedmiotowo. Mam chore stawy i wizyta, która trwa dłużej niż 1,5 godziny często sprawia mi ból. Niestety nikt nie zapytał mnie jak wytrzymuję tak długi zabieg. W jednym z gabinetów pani doktor zlekceważyła mój strach, gdy po podaniu znieczulenia pojawiło się u mnie podwójne widzenie. Po kilku takich wizytach w różnych gabinetach bardzo zraziłam się do leczenia stomatologicznego.

O irytacji w gabinecie

Anna Surowiec-Tokarz: Irytują mnie prywatne rozmowy pomiędzy lekarzem, a asystentką stomatologiczną. Podstawą kontaktu z kliniką jest miła recepcja. Rzadko zwracam uwagę osobom, które są dla mnie niemiłe, ale zwykle drugi raz nie skorzystam z usług lecznicy, w której źle mnie potraktowano.

Anna Kunaniec: Nie znoszę, kiedy dentysta w luźnej „rozmowie" podczas zabiegu pyta się mnie o zdanie. Doskonale wie, że nie jestem w stanie nic powiedzieć. Czuję się wtedy bardzo zakłopotana. W przeszłości zaobserwowałam również, że lekarzom zdarza się po założeniu rękawiczek jednorazowych dotykać fotela czy wychodzić do poczekalni. Takie zachowanie lekarzy zupełnie zaprzeczało sterylności ich gabinetów.

O idealnym stomatologu

Anna Surowiec-Tokarz: To, co dla mnie ma ogromne znaczenie to fakt, że lekarz kompleksowo podchodzi do mojego stanu zdrowia, pyta o samopoczucie przed zabiegiem oraz wyjaśnia, jak będzie przebiegała wizyta. Bardzo podoba mi się, że u mojego dentysty każde spotkanie zaczyna się od rozmowy. Decyzja o tym, które ubytki będą leczone podczas danej wizyty jest podejmowana wspólnie przeze mnie i lekarza, podobnie jak decyzja o podaniu znieczulenia. Pani doktor zawsze pyta mnie o to jak czuję się po podaniu leku i widzę, że bacznie monitoruje moje samopoczucie. Podczas zabiegu, dzięki odpowiednio dobranemu znieczuleniu, mogę się natomiast całkowicie zrelaksować. Słyszałam nawet, w co wierzę, że są przypadki pacjentów, którzy przesypiają cały zabieg.

POLECAMY W SERWISACH