PARTNER PORTALU
partner portalu

Co może być jeszcze nie tak

12-07-2013, 00:01
Co może być jeszcze nie tak (foto: Fotolia/PTWP)
Co może być jeszcze nie tak (foto: Fotolia/PTWP)
W tej sprawie są prawomocne wyroki, są nowe wątki i wciąż są znaki zapytania. Nie jest to ewenement, że pacjent niezadowolony z uzyskanej pomocy medycznej kieruje skargę na lekarza do okręgowej izby lekarskiej i jednocześnie sprawa rozpatrywana jest przez sąd w procesie cywilnym.

 

Fakty są takie, że pacjentka leczyła się w 2008 r. u jednego z uznanych szczecińskich lekarzy dentystów mającego praktykę dentystyczną, renomę i tytuły naukowe. To wszystko nie ochroniło lekarza przed pomyłką i obraniem niewłaściwej metody leczenia, a pacjentkę przed utratą zdrowia, pieniędzy i wiary w umiejętności specjalisty. Po zbadaniu wszystkich aspektów sprawy okręgowy sąd lekarski uznał, że sposób leczenia nie został dobrany we właściwy sposób.

Werdykt w tej sprawie był jednoznaczny. Po bez mała roku leczenia, stan uzębienia pacjentki nie polepszył się, co gorsza nawet nie był taki sam jak przed wizytami u lekarza dentysty, niestety był gorszy. W kwietniu 2012 r. werdyktem sądu lekarskiego dentysta uznany został za winnego. Karą było czasowe odebrania prawa wykonywania zawodu.

Nie koniec na tym kłopotów dentysty. Proces cywilny również zakończył się przegraną lekarza, który w ramach odszkodowania i zadośćuczynienia musi skarżącej wypłacić ponad 100 tys. zł. Na razie poszkodowana nie dostała z tej kwoty ani grosza.

Ale i na tym jeszcze nie koniec. Stroną w sporach z dentystą jest także urząd skarbowy, który wyznaczył już grzywnę w wysokości 500 zł za to, że sądząca się z lekarzem pacjentka nie dostała paragonu za wykonaną usługę protetyczną, a rachunek opiewać powinien na niebagatelną kwotę 20 tys. zł. Nie trudno się domyślić, że urzędnicy aparatu skarbowego mają więcej zastrzeżeń do funkcjonowania gabinetu dentystycznego. Sprawa dotyczy oczywiście podatków, tych które należało uiścić, a które nie zostały przez lekarza zapłacone.

Nie koniec i na tym. Okazało się, że w okresie niefortunnego leczenia pacjentki gabinet dentystyczny działał nielegalnie, nie widniał m.in. w Rejestrze Praktyk Lekarskich Okręgowej Izby Lekarskiej. Jakich obowiązków w tym czasie lekarz dentysta nie wypełniał? Nad tym zastanawiają się teraz nie tylko pracownicy skarbówki, ale także przedstawiciele innych urzędów odpowiedzialnych za bezpieczeństwo pacjentów w ramach systemu ochrony zdrowia.

Podobał się artykuł? Podziel się!
SŁOWA KLUCZOWE
lifeDENT   sąd   rzecznik odpowiedzialności zawodowej   wyrok  

POLECAMY W SERWISACH