Partner portalu partner portalu partner portalu

5,6 tys. osób w śmiertelnym niebezpieczeństwie z powodu beztroskiego dentysty

js
25-01-2016, 10:26
5,6 tys. osób w śmiertelnym niebezpieczeństwie z powodu beztroskiego dentysty Drongan Dental Surgery w Drongan
Pacjenci, korzystający z usług Alana Morrisona, dentysty funkcjonującego w szkockich miejscowościach Cumnock oraz Drongan, przeżywają dramatyczne chwile.

Do wszystkich wystosowano pisma z prośbą o wykonanie badań krwi. W ich przypadku taka analiza jest jak najbardziej wskazana, gdyż mieli to nieszczęście, że trafili do gabinetu dentystycznego, w którym podstawowe procedury higieny i bezpieczeństwa pracy nie były wypełniane. To oznacza wielokrotne użycie materiałów i narzędzi jednokrotnego użytku, to oznacza ignorowanie procedur, które wymuszają sterylizację sprzętu wielokrotnego użytku, to oznacza użytkowanie urządzeń, które powinny być poddawane systematycznemu myciu i czyszczeniu, a nie były.

To co robił dentysta Alan Morrison, lub raczej to czego nie robił, wyszło na jaw za sprawą nowej pracownicy, która miała w jego praktyce pełnić funkcje asystentki stomatologicznej.

Przed rozpoczęciem upragnionej pracy dziewczyna została poinstruowana przez, wprowadzającą ją w zakres obowiązków Lorraine Kelly o tym, że nie wszystko będzie tutaj przebiegało jak przebiegać powinno. Głównie chodziło o to, że w gabinecie obowiązywała zasada wielokrotnego używania tego czego nie powinno się wielokrotnie używać, od rękawiczek poczynając, a na niesterylizowanych wiertłach kończąc.

Następnego dnia nowa pracownica nie zgłosiła się do pracy, utrzymując, że nie może jej podjąć ze względu na sytuację rodzinną. Po kilku dniach gabinet odwiedzili kontrolerzy z ramienia płatnika, z którym właściciel praktyki dentystycznej miał podpisana umowę o świadczenie usług stomatologicznych.

Dotychczas nie udało się dowieźć, iż gabinet stomatologiczny rzeczywiście funkcjonował w oparciu o zasady, o których mówiła Lorraine Kelly. Stwierdzono jednak, iż Alan Morrison ewidentnie oszukiwał płatnika na fakturach.

Do wszystkich pacjentów,  o których było wiadomo, że leczyli się u beztroskiego dentysty, wysłano listy z opisem sytuacji i prośbą o wykonanie badań krwi.

Dentyście grozi więzienie, tak samo jak Lorraine Kelly, która pracowała z nim przez 26 lat i która, gdy sprawa wyszła na jaw, straszyła niedoszłą pracownicę słowami "Your day will come".

Alan Morrison przyznaje się do oszustw, ale twierdzi, że nie narażał na niebezpieczeństwo pacjentów, bo do ignorowania standardów bhp absolutnie nie dochodziło.

Więcej: mirror.co.uk

SŁOWA KLUCZOWE
dentysta w więzieniu   Sanepid   BHP   sterylizacja  

POLECAMY W SERWISACH