PARTNER PORTALU
partner portalu

Za aparat ortodontyczny się nie płaci?

ms
20-04-2017, 11:52
Za aparat ortodontyczny się nie płaci? Aparat ortodontyczny na cenzurowanym (foto: pixabay)
Decyzję, aby nie płacić za usługę podjęli rodzice 13-letniej  dziewczyny, uznali bowiem, że za wadliwy (w ich przekonaniu) aparat ortodontyczny nie należy się gratyfikacja pieniężna.

W trakcie pierwszej wizyty małoletniej stwierdzono pierwotne stłoczenie zębów. Korekcja wady wymagała założenia stałego aparatu ortodontycznego. Rodzice wyrazili zgodę na zalecaną formę leczenia córki.

Działania ortodonty
Podczas wizyty lekarz ortodonta wykonała u dziewczyny wycisk dolnego i górnego łuku zębowego. Córka pozwanego otrzymała również skierowanie na ekstrakcję dwóch górnych zębów przedtrzonowych. Po zagojeniu rany po ekstrakcji pacjentka miała się zgłosić na naklejenie aparatu.

Córka pozwanego zdecydowała się na aparat estetyczny – ponadstandardowy, w którym metalowe zamki zastąpione są przez zamki ceramiczne, przezroczyste, co jednak wiąże się z większym kosztem usługi, o czym rodzice pacjentki zostali poinformowani i na co wyrazili zgodę.

Całość leczenia została wyceniona na 8320 zł, która nie podlegała refundacji przez NFZ.

Ostatecznie wklejono pacjentce zamki estetyczne, następnie założono łuk i ligatury, a na zęby trzonowe pierścienie metalowe. Aparat był zakładany wyłącznie na górze, ewentualne leczenie dołu miało się odbyć w późniejszym terminie.

Za wykonaną pracę wystawiono paragon fiskalny na kwotę 2600 zł.

Działania rodziców pacjentki
Na wizytę kontrolną, dziewczyna przyszła wraz z matką, z odklejonymi i zdjętymi zamkami oraz pierścieniami, które wraz z pozostałą konstrukcją aparatu przyniosła w woreczku. W rozmowie z ortodontą dziewczyna przyznała, że pierwszy zamek zrzuciła przy pomocy błyszczyka, podważając go aplikatorem. Pozostałe zamki zrzuciła w podobny sposób. Odnośnie odcementowania pierścieni dziewczyna wskazała, że "musiała to zrobić, bo jej to przeszkadzało". Część zdemontowanych elementów aparatu była uszkodzona.

W czasie tej wizyty wyszło na jaw, że małoletnia znajduje się pod opieką lekarza psychiatry w związku z myślami samobójczymi, jest osobą rozkojarzoną, chwilami nadreaktywną.

Rodzice dziewczyny nie chcieli zapłacić za usługę.

Działania sądu
Sprawa o zapłatę trafiła do sądu. Pozwany twierdził, że ortodonta wadliwie zamontował aparat, który po krótkim czasie pękł i nie nadawał się do dalszego użytku.

Niewiarygodne oświadczenia pozwanych
W ocenie sądu, z zarzutem pozwanego, iż do demontażu aparatu doszło wyłącznie na skutek wadliwego działania ortodonty, nie można się zgodzić.

Pozwany nie przedstawił żadnego dowodu, który dawałby podstawy do przyjęcia, że podejmował on jakiekolwiek działania mające na celu wykazanie, iż wykonana u jego córki usługa ortodontyczna była wadliwa.

Z oświadczenia pozwanego wynika wręcz, że pomimo przeświadczenia o winie ortodonty, nie podjął on żadnych kroków w celu wyjaśnienia zaistniałej sytuacji, w szczególności nie złożył pisma reklamacyjnego, nie zażądał wyjaśnień od lekarza montującego aparat.

SŁOWA KLUCZOWE
ortodoncja   sąd  

POLECAMY W SERWISACH