PARTNER PORTALU
partner portalu

Wieloletnie sądowe perypetie za domniemanie wyłudzenia 300 zł

ms
11-08-2014, 07:12
Wieloletnie sądowe perypetie za domniemanie wyłudzenia 300 zł Usługa stomatologiczna na NFZ, a może opłata lub łapówka (foto: freedigitalphotos)
Najpierw Sąd Rejonowy w Zabrzu 27 grudnia 2013 r. (syg. akt II K 451/13) wydał wyrok uniewinniający w sprawie podejrzenia o wyłudzenie przed kilku laty przez lekarza dentystę 300 zł od pacjenta. Oskarżyciel publiczny odwołał się od tego wyroku i Sąd Okręgowy w Gliwicach, Wydział VI Karny Odwoławczy w połowie 2014 r. postanowił o konieczności ponownego rozpatrzenia sprawy.

Sprawa nie stanęłaby na wokandzie, gdyby nie fakt, że lecznica, w której pracował oskarżony lekarz dentysta stała się przedmiotem kontroli ze strony inspektorów NFZ. W trakcie inspekcji wyszło na jaw, że od części pacjentów pobierano pieniądze za zrealizowane procedury medyczne, które rozliczano także w ramach kontraktów z NFZ.

W ramach czynności kontrolnych pracownicy Funduszu skontaktowali się z niektórymi pacjentami i pytali ich, czy za realizowane procedury medyczne płacili z własnej kieszeni. Tak było w przypadku osoby, która zgłosiła się do lecznicy w celu przeprowadzenia zabiegu chirurgicznego. Z zeznań pacjenta wynikało, że przyjmujący go dentysta uzależnił wykonanie zabiegu od zapłaty 300 zł, gdyż - według słów medyka realizowana procedura nie podlega refundacji NFZ.

Słowa pacjenta potwierdziła pomoc stomatologiczna, która utrzymywała, że co jakiś czas otrzymywała od lekarzy dentystów drobne kwoty za pomoc w zabiegach. Problemem w tej konkretnej sprawie był fakt, iż pacjent nie rozpoznał twarzy leczącego go dentysty. Jednocześnie pomoc stomatologiczna nie potrafiła udowodnić, że w tym konkretnym przypadku była świadkiem rozmowy pomiędzy pacjentem a lekarzem dotyczącej 300 zł gratyfikacji.

Z uwagi na fakt, że sporna kwestia wydarzyła się kilka lat wcześniej, sąd I instancji uznał, iż nie można wiarygodnie ustalić kto mówił prawdę (lekarz dentysta stanowczo odrzucał oskarżenia) i sprawę umorzył.

Z werdyktem tym nie zgodził się prokurator. Sprawa trafiła do Sądu Okręgowego w Gliwicach (Wydział VI Karny Odwoławczy), ten uznał, iż oskarżenie wymaga drobiazgowej analizy i ponownego rozpatrzenia przez Sąd I instancji. Sprawa jest w toku, chociaż trudno będzie wydać w niej werdykt oparty na niezbitych dowodach, a oświadczenia świadków, głównie ze względu na upływ czasu są mało przekonujące.

Sygn. akt VI Ka 326/14

Podobał się artykuł? Podziel się!
SŁOWA KLUCZOWE
błąd dentysty   WSA   NFZ   kontraktowanie   sąd  

POLECAMY W SERWISACH