PARTNER PORTALU
partner portalu

Wadliwy sprzęt w gabinecie dentystycznym – dostawca zapłaci

ms
01-03-2017, 11:02
Wadliwy sprzęt w gabinecie dentystycznym – dostawca zapłaci Gdy kupiłeś wadliwy sprzęt do gabinetu dentystycznego (foto: pixabay)
Właściciele gabinetu dentystycznego zakupili sprzęt do diagnostyki obrazowej, który okazał się wadliwy. Po wymianie na model sprawny, kupujący zażądali dodatkowo 62,2 tys. zł. Sąd orzekł, że kwotę tę należałoby zmniejszyć do 13,8 tys. zł. Dlaczego?

Okazało się, że niemożliwe było skalibrowanie aparatu. Trwające kilka miesięcy próby zaradzenia złu nie zakończyły się sukcesem. Sprzęt funkcjonował w gabinecie dentystycznym, jednak z ograniczeniami. Ostatecznie zadecydowano o wymianie aparatury. Nowy sprzęt został dostarczony, stary zabrany, ale nastąpiło to dopiero po 307 dniach od zainstalowania źle funkcjonującego urządzenia. Dni są ważne, bo właściciele praktyki dentystycznej zażądali od firmy dostarczającej aparaturę wypłaty kary umownej.

Kara umowna, według umowy, została wyliczona zgodnie ze wzorem:
Cena sprzętu wynosiła 222 999,87 zł brutto. Karę umowną za jeden dzień zwłoki określono w wysokości 22,30 zł (222 999,87 zł x 0,01 proc.).

Właściciele gabinetu dentystycznego wnieśli o zapłatę 307 dni x 22,20 zł = 6 846 zł. Nie koniec na tym. Wobec faktu, iż szkoda znacznie przewyższa karę umowną, nabywca domagał się dodatkowo zapłaty 55.364,60 zł, szacując stratę poniesioną w związku z wadą uniemożliwiającą w pełni korzystanie z urządzenia na kwotę 62 180 zł.

Wobec sprzeciwu dostawcy sprzętu - sprawa trafiła do sądu
Pozwany przyznał, że urządzenie dotknięte było wadami, które ujawniły się na etapie użytkowania. Dostawca sprzętu twierdzi, że uczynił wszystko, aby należycie wypełnić obowiązki jako gwarant i odpowiedzialny z tytułu wad rzeczy sprzedanej, a to regularnie i bezzwłocznie usuwał wady, oraz wymienił urządzenie na wolne od wad, kiedy powód wyraził na to zgodę.

W ocenie pozwanego, wady urządzenia nie eliminowały go z użytkowania. Powód miał możliwość używania kupionego sprzętu, co czynił. Potwierdzeniem tego jest wydruk z programu obsługującego urządzenie, z którego wprost wynika, że pozwany w czasie od wydania mu towaru do chwili wymiany urządzenia wykonał 77 zdjęć w technologii 2D oraz 34 w technologii 3D.

Pozwany deklarował chęć wymiany urządzenia na nowe. Zachowanie pozwanego uniemożliwiło jednak wymianę maszyny przez cztery miesiące. Zatem za szkodę, która mogłaby wystąpić u powoda w ciągu czterech miesięcy pozwany nie jest odpowiedzialny.

Wyliczenia sądu
Sędziowie przyjęli, że odpowiedzialność odszkodowawcza ciąży na pozwanym za okres 167, a nie 307 dni, bowiem przez pewien czas to działania użytkownika aparatury skutecznie uniemożliwiały realizowanie kroków zaradczych dostawcy sprzętu. Sędziowie wyliczyli faktyczne szkody właścicieli gabinetu dentystycznego w wysokości 83,02 dziennie zł - co daje łącznie kwotę 13.864,34 zł.

Sąd Rejonowy stanął na stanowisku, że wbrew twierdzeniom pozwanego nie jest możliwym uwzględnienie „częściowej” funkcjonalności urządzenia, tudzież przyjęcie późniejszej daty początkowej wadliwości, skoro wada tkwiła w urządzeniu, a wszelkie zabiegi nie przynosiły rezultatu.

Ostatecznie Sąd Rejonowy zasądził od pozwanego na rzecz powoda 13 864,34 zł (z ustawowymi odsetkami) oraz kwotę 934,50 zł tytułem kosztów procesu.

Sąd Okręgowy w Rzeszowie VI Wydział Gospodarczy sygn. akt VI Ga 60/16

Podobał się artykuł? Podziel się!
SŁOWA KLUCZOWE
RTG w gabinecie dentystycznym   sąd  

POLECAMY W SERWISACH