PARTNER PORTALU
partner portalu

Śmierć w gabinecie jednak będzie kara dla anestezjologa?

13-11-2012, 05:56
Śmierć w gabinecie  jednak będzie kara dla anestezjologa? (źródło: sxc.hu)
Śmierć w gabinecie jednak będzie kara dla anestezjologa? (źródło: sxc.hu)
W październiku informowaliśmy, że Sąd Rejonowy w Łodzi wprawdzie uznał, że anestezjolog Dariusz P., jest winny śmierci dziesięcioletniej Oli, która w 2002 roku nie wybudziła się z narkozy na fotelu dentystycznym, ale sprawę umorzył z powodu przedawnienia. Niespodziewanie, od wyroku odwołała się prokuratura

Przypomnijmy, że w październiku sędzia Damian Krakowiak stwierdził, że Dariusz P. naruszył zasady dobrej praktyki lekarskiej, a jego postępowanie zwiększało niebezpieczeństwo narażenia na utratę życia. Anestezjolog nie został skazany, ponieważ nie działał umyślnie. Dodatkowo sprawa przedawniła się w czerwcu tego roku.
Śmierć w gabinecie - prokuratura chce uchylenia wyroku
Nieoczekiwanie, z taką interpretacją nie zgodzili się śledczy z Prokuratury Rejonowej Łódź-Bałuty.

- Sędzia dokonał zmiany kwalifikacji czynu z umyślnego na nieumyślny, a akt oskarżenia dotyczył narażenia umyślnego - informuje prokurator Krzysztof Kopania, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi. - Granica między narażeniem umyślnym a nieumyślnym jest bardzo cienka. O umyślnym mówi się nie tylko, gdy oskarżony ma taki zamiar, wystarczy świadomość, że określone działania mogą narazić życie lub zdrowie. Przedawnienie w tym przypadku następuje po 15 latach. Dlatego domagamy się uchylenia wyroku i skierowania sprawy do ponownego rozpatrzenia.

Termin rozprawy apelacyjnej nie został jeszcze wyznaczony.

Podobał się artykuł? Podziel się!

POLECAMY W SERWISACH