PARTNERZY PORTALU
partner portalu partner portalu

Sąd: winna pacjentka, a nie dentysta

smn
27-10-2016, 08:07
Sąd: winna pacjentka, a nie dentysta Sąd wybronił dentystów (fot. pixabay)
Pacjentka oskarżyła małżeństwo dentystów, że źle wykonali pracę protetyczną oraz odmówili jej pomocy w leczeniu bólu, który był następstwem ich błędów. Kobieta domagała się 70 tys. zł.

Sąd ustalił, że pacjentka zdecydowała się na wszczepienie kilkunastu implantów, z których część miała być implantami jednofazowymi. Wszystkie implanty przyjęły się bez problemów i nie było żadnych powikłań.

Dalszym etapem pracy była odbudowa protetyczna całego łuku zębowego szczęki i żuchwy. Powódka ostatecznie wybrała  protezę metalowo-ceramiczną. 

Po kilku tygodniach od zacementowania protezy pacjentka zaczęła odczuwać ból, więc wykonano szynę relaksacyjną. Mimo poprawy, pacjentka  domagała się zmiany przednich górnych zębów. Dentysta poinformował wtedy pacjentkę, że praca jest zestawiona w prawidłowej okluzji i nie widzi możliwości  wymiany. Specjalistka z Instytutu Stomatologii, do której zgłosiła się pozwana także uznała, że wymiana zębów nie jest potrzebna. Natomiast zdiagnozowała bruksizm i zaproponowała leczenie, na które pacjentka się nie zgłosiła. 

Sprawa w sądzie lekarskim
Powódka skierowała do Okręgowego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej pismo zawierające zastrzeżenia do protezy wykonanej na implantach. Wszczęto postępowanie. W listopadzie 2010 r., dentysta został uznany winnym niedołożenia należytej staranności przy wykonywaniu  koron mostów metalowo - ceramicznych. Skutkiem tych zaniedbań miało być nieprawidłowe ustawienie koron protetycznych na wszczepach wprowadzonych w przednim odcinku szczęki, co powodowało dysfunkcje stawu skroniowo - żuchwowego i ból. Pozwany otrzymał upomnienie.  Jednak dentysta odwołał się do Naczelnego Sądu Lekarskiego, który go uniewinnił.

Jeszcze  w toku postępowania dyscyplinarnego pozwany proponował powódce wykonanie korekty pracy, a nawet zmianę koron na zębach przednich szczęki. Powódka jednak wyraźnie i stanowczo odmówiła, oczekując wymiany całej pracy.

A jednak bruksizm
Po roku powódka w innej placówce stomatologicznej zaczęła się leczyć z powodu bólu  lewej strony twarzy i  lewego kąta żuchwy. Przeprowadzone badania czynnościowe układu stomatognatycznego oraz badanie radiologiczne stawów skroniowo - żuchwowych z zastosowaniem cefalostatu w zwarciu i rozwarciu były w normie. Ponownie zdiagnozowano bruksizm. Po pięciu tygodniach leczenia szyną relaksacyjną bóle ustąpiły.

Po roku od zdarzenia do dentystów wpłynęło zgłoszenie szkody, w którym pacjentka domagała się  20 tys. zł zadośćuczynienia i 50 tys. zł odszkodowania. Pozwani przekazali zgłoszenie kancelarii brokerskiej (ubezpieczyciel), a ta z kolei ubezpieczycielowi, który odmówił powódce jakiegokolwiek odszkodowania.

Sprawa w Sądzie Okręgowym
Sąd Okręgowy nie dał wiary zeznaniom powódki, jakoby podczas wizyt u różnych lekarzy otrzymywała od nich informacje, że praca protetyczna jest źle wykonana i powinna być wymieniona na nową. Powódka przeszła skomplikowany zabieg, na który składała się odbudowa kości szczęki, a następnie wszczepienie implantów m.in. jednofazowych. Pomimo możliwości szeregu powikłań, leczenie całkowicie się powiodło. 

SŁOWA KLUCZOWE
sąd   dentysta   implantoprotetyka  

POLECAMY W SERWISACH