PARTNER PORTALU
partner portalu

Przychodzi tajniak do dentysty

27-01-2013, 23:48
Przychodzi tajniak do dentysty (foto: sxc.hu)
Przychodzi tajniak do dentysty (foto: sxc.hu)
Tajniak brzmi obraźliwe, dlatego należy używać określenia pracownik urzędu kontroli skarbowej podający się za pacjenta. O ich istnieniu trzeba mieć na uwadze przy wypełnianiu kolejnego rocznego zeznania podatkowego PIT i CIT za 2012 r.

W jakich sytuacjach czujność urzędników skarbowych jest szczególnie pobudzona? Oto lista zdarzeń, na które przedstawiciele aparatu skarbowego zwracają szczególną uwagę:

- złożenie deklaracji po terminie (po 1 kwietnia, gdyż w 2013 r. ostatni dzień marca przypada w niedzielę);

- nieterminowe wpłacenie zadeklarowanych podatków;

- uchybienia w merytorycznej poprawności wypełnienia zeznania;

- błędy rachunkowe;

- brak zgłoszenia i rejestracji kasy fiskalnej, przy zbyt wysokich dochodach określonych w deklaracji PIT, sugerujących wysokie wpływy z prowadzonej praktyki stomatologicznej (w 2012 r. minimalne przychody obligujące do prowadzenia ewidencji obrotu przy pomocy kasy fiskalnej to 40 tys. zł, a w 2013 oraz w 2014 r. 20 tys. zł);

- i rzecz być może najistotniejsza donosy składane przez pacjentów rozczarowanych wysokimi wydatkami na leczenie stomatologiczne, a także przez sąsiadów i znajomych, którzy pilnują, aby inni płacili należyte podatki.

Jak ustalić w wyniku obserwacji, czy konkretny gabinet stomatologiczny powinien posiadać kasę fiskalną obligującą do wydawania pacjentom paragonów. Okazuje się, że kwestia ta niekiedy określana jest dość zgrubnie. Otóż urzędnik aparatu skarbowego szacunki dokonuje podczas pobytu w poczekalni. Uwaga, przychodzi on z reguły zdecydowanie wcześniej niż wynika to z zarezerwowanej wizyty u dentysty. Wszystko po to, aby policzyć w jakim czasie ilu pacjentów przyjmie lekarz dentysta. Później liczbę tę mnoży się przez liczbę godzin, w ciągu których przyjmowani są pacjenci w tygodniu. Następnie liczbę tę mnoży się przez liczbę tygodni w miesiącu, później przez założoną a priori stawkę za wizytę. Tak określona kwota stanowi podstawę do wyliczenia podatku, a ten w przypadku szacunków urzędników skarbowych wynosić może 75 proc. kwoty do opodatkowania.

Kontroler ma prawo żądać udostępnienia wszelkich dokumentów, które pozwolą ustalić wielkość środków pieniężnych, jakimi dysponuje lekarz dentysta. Są to informacje m.in. o rachunkach bankowych (oszczędnościowych), papierach wartościowych, kredytach, pożyczkach, depozytach. Uwaga urzędnicy skarbowi mogą pozyskać takie informacje nie tylko od kontrolowanego, ale także bezpośrednio od: banków, SKOK, funduszy inwestycyjnych, domów maklerskich.

Wielu lekarzy dentystów rozlicza się z fiskusem na podstawie karty podatkowej. W 2012 r. pracując powyżej 96 godz. w miesiącu płacili co miesiąc maksimum 1579,20 zł, w 2013 r. będzie to 1646,40 zł. Czy warto zatem kryć dochody tylko po to, żeby uwolnić się od brzemienia stosowania kasy fiskalnej?

Podobał się artykuł? Podziel się!

POLECAMY W SERWISACH