PARTNER PORTALU
partner portalu

Pacjentka u dentystki: od łez wdzięczności do łez wściekłości

ms
10-12-2015, 08:04
Pacjentka u dentystki: od łez wdzięczności do łez wściekłości Egzaltowana dentystka u dentysty (foto: pixabay)
Każdy z prowadzących praktykę dentystyczną miał niejednokrotnie do czynienia z pacjentem niezrównoważonym. Ta kobieta zaliczała się, co najmniej do nietuzinkowych osobowości. Egzaltacja była u niej powszechnym stanem, ale po kolei.

Do gabinetu dentystki zupełnie przypadkowo trafiła pacjentka ze złamanym zębem - górną dwójką po prawej stronie. Kobieta, idąc ulicą, zobaczyła szyld i postanowiła skorzystać z konsultacji w tym właśnie gabinecie.

Zapytała dentystkę, czy ta podjęłaby się leczenia, polegającego na rekonstrukcji złamanego zęba. Niestety dla siebie dentystka wyraziła zgodę.

W czasie pierwszej wizyty, pacjentka cały czas płakała. Podawała, że jest jej żal zęba, który złamał się, tym bardziej, że ząb ten leczony był kilka dni wcześniej.

Podczas każdej wizyty kobieta płakała. Płakała nawet wówczas gdy dentystka wyjaśniła jej co dzieje się ze środkiem znieczulającym w organizmie pacjenta, w szczególności, że dociera on do wątroby. Powodem płaczu był m.in. niepokój o stan jej wątroby.

Na jedną z wizyt kobieta przyniosła swoje portrety, w celu ustalenia koloru mostów, gdyż postanowiłą przy okazji je wymienić. Kobieta utrzymywała, że zęby pod mostami, szczególnie przednie jedynki, zrobiły się bardzo wrażliwe. Prawa górna dwójka wypadła, a lewa pobolewa i rusza się. Lewa trójka rusza się również a spod korony wyszedł korzeń. Taka sytuacja utrzymywała się od roku. Zdaniem pacjentki, w prawej górnej dwójce znajdowało się narzędzie.

Kobieta zasugerowała przeleczenie korzeni i założenie bardzo mocnych sztyftów na korzenie, gdyż nie chciałaby już usuwać, ani zębów, ani korzeni. Pacjentka prosiła dentystkę o rozważenie założenia mostów: od jedynek włącznie w prawo i od jedynek w lewo, a ponadto wymianę mostu dolnego.

Po każdej wizycie powódka wychodziła z gabinetu zadowolona. Dentystka poświęcała powódce dużo czasu. Informowała pacjentkę o kolejnych etapach leczenia i podejmowanych czynnościach.

W czasie wizyt dentystka wykonała u pacjentki następujące prace stomatologiczno -  protetyczne: usunięcie mostów - 11 punktów; leczenie kanałowe dwóch zębów; ekstrakcja dwóch zębów; leczenie zachowawcze dwóch zębów; trzy wkłady kominowo – korzeniowe lane, metalowe; jeden sztyft koronowo - korzeniowy; 26 mostów ceramicznych na podbudowie metalowej.

Za prace te pacjentka zapłaciła 12.020 zł. Dentystka wystawiła rachunek za wykonane prace.

W trakcie ostatniej wizyty dentystka sugerowała odroczenie trwałego cementowania. Pacjentka nie zgodziła się na odroczenie i domagała się trwałego cementowania.

Pacjenta była bardzo zadowolona z efektu końcowego, w dniu cementowania mostów. Po obejrzeniu efektu końcowego w lustrze "rzuciła się pozwanej na szyję" z radości. Wcześniej, podczas jednej z wizyt, kobieta ofiarowała dentystce kwiaty.

POLECAMY W SERWISACH