PARTNER PORTALU
partner portalu

Oskarżony o malwersacje dentysta - ofiarą nieżyciowych przepisów

en
07-02-2017, 09:37
Oskarżony o malwersacje dentysta - ofiarą nieżyciowych przepisów Sprawa rzeszowskiego stomatologa wzburzyła środowisko pacjentów (fot. pixabay)
Dentyście Grzegorzowi Skrzypkowi (zgodził się na podawanie imienia i nazwiska)
postawiono zarzuty, że od stycznia 2010 r. do grudnia 2013 r. wyłudził 157 tys. zł z kasy podkarpackiego oddziału NFZ. Pacjenci stanęli w obronie dentysty.

Pod koniec czerwca 2015 r. Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko dentyście.

Prokuratura przyjrzała się bliżej działalności znanego rzeszowskiego stomatologa, gdy NFZ zaczął dokładnie sprawdzać, czy Skrzypek właściwie rozlicza się z Funduszem. Do ok. 2,5 tys. pacjentów rozesłał ankiety z pytaniami, czy i jak  leczyli się w gabinecie stomatologa.

Z odpowiedzi, jakie nadesłali pacjenci, a potem z ich późniejszych przesłuchań w prokuraturze, wynika, że rzeszowski dentysta wysyłał do NFZ rozliczenia za usługi, do których pacjenci dopłacali. – Były również przypadki świadczeń, które nigdy nie były zrealizowane.

NFZ i prokuratura twierdzą, że Grzegorz Skrzypek podwójnie zarabiał na jednej usłudze: płacili mu pacjenci i płacił mu także Fundusz. Prokuratura wyliczyła, że dentysta naciągnął NFZ na prawie 160 tys. zł. Został również oskarżony o fałszowanie dokumentów. Grozi mu kara od 6 miesięcy do 8 lat więzienia.

Pacjenci murem za dentystą
W obronie Grzegorza Skrzypka stanęło "Stowarzyszenie Podkarpacki Rzecznik Pacjenta" i współpracujący z nim ekspert dr Hubert Sommer, wykładowca Uniwersytetu Rzeszowskiego.

Stowarzyszenie uważa, że z dentysty niesłusznie zrobiono przestępcę, a oskarżenie Skrzypka to efekt niewłaściwej interpretacji przepisów przez urzędników NFZ.

 Jak powiedział portalowi Rzeszów-news.pl dr Hubert Sommer, Grzegorz Skrzypek to jeden z  najlepszych stomatologów w Rzeszowie, bardzo dobry, bardzo rzetelny człowiek, a przede wszystkim dobry stomatolog. Zrobiono z niego zwykłego przestępcę, który oszukuje NFZ na różne sposoby, a tymczasem dentysta leczy w nowoczesny  i innowacyjny sposób biomateriałami.

Pacjenci dr Skrzypka dopłacali za wykorzystanie  biomateriałów po ekstrakcji zęba. Tymczasem według NFZ tych świadczeń nie można łączyć. – Człowiek, który robił dobrze, który leczył podkarpacką biedotę, został oskarżony o to, że jest manipulantem, że oszukuje NFZ – irytuje się dr Hubert Sommer.

 Niech pomoże sam prezydent
Działacze stowarzyszenia wystąpili z prośbą do prezydenta Andrzeja Dudy, by ten dentystę… ułaskawił. A dentysta, choć wyrok w jego sprawie jeszcze nie zapadł, już ponosi konsekwencje oskarżenia. Od kilkunastu miesięcy Fundusz nie płaci mu za wykonane zabiegi.

Stowarzyszenie uważa, że rzeszowski dentysta został ukarany tylko za to, że pomaga pacjentom. – Mamy prawo do bezpłatnego leczenia. Grzegorz Skrzypek poszedł do przodu. Punktem odniesienia dla każdego z nas powinno być dobre leczenie. Biomateriał jest powszechnie stosowany w krajach Europy Zachodniej, USA, Kanadzie. - Dlaczego nie mamy mieć prawa do takiego samego leczenia? Doktor Skrzypek chciał ludziom zrobić dobrze, a został za to skarcony, mówi w rozmowie z portalem Rzeszów–news.pl dr Sommer.

 Sam Grzegorz Skrzypek najwięcej żalu ma do NFZ, który – zdaniem stomatologa – łamie prawa chorych. – A lekarzy zmusza do terapii narzuconej przez absurdalne zarządzenia urzędników NFZ, które są sprzeczne z konstytucją, ustawami i zdrowym rozsądkiem.

Więcej: rzeszow-news.pl

SŁOWA KLUCZOWE
NFZ   rozliczanie fikcyjnych świadczeń   dentysta  

POLECAMY W SERWISACH