PARTNERZY PORTALU
partner portalu partner portalu

Ortodontka: to były umowy zlecenia, ZUS to były umowy o dzieło

ms
02-07-2015, 11:21
Ortodontka: to były umowy zlecenia, ZUS to były umowy o dzieło Umowa o dzieło, czy umowa zlecenie (foto: pixabay)
ZUS I Oddział w Łodzi stwierdził, że lekarz ortodonta podlegał obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym (emerytalnemu, rentowemu i wypadkowemu), bo z właścicielką gabinetu stomatologicznego faktycznie zawierał umowy zlecenia, chociaż nazywał je umowami o dzieło. Sprawa trafiła do sądu.

Sąd Okręgowy w Łodzi ocenił, że strony zawarły umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o umowie zlecenia. Przedmiotem wykonywanych umów było samodzielne udzielanie porad oraz świadczenie usług ortodontycznych u osobiście umówionych pacjentów w czasie ustalonym przez dentystkę.

W ocenie Sądu Okręgowego w Łodzi, z treści dokumentów oraz zeznań stron wynika, że dentystka wykonywała: usługi ortodontyczne, stomatologiczne, wykonywała protezy, kontrolowała aparaty, naprawiała je, dokonywała wycisków.

Jej wynagrodzenie określone zostało w wysokości od 30 do 50 proc. wykonanych świadczeń, co w praktyce sprowadzało się do wykonywania powtarzalnych czynności, za co otrzymywała prowizyjnie określone wynagrodzenie.

W momencie zawarcia umów, trwających cały rok kalendarzowy, strony były w stanie określić jedynie zakres świadczonych usług. Umowy były nakierowane na podjęcie działań i wykonywanie określonych czynności przez osobę je realizującą. Czynności te powtarzały się, zaś cykliczność ich zawierania z tym samym wykonawcą (dentystka oraz współpracujący z nią technik), stanowi argument na współpracę stron, polegającą na świadczeniu stałej usługi, bez swobody wykonawcy co do miejsca, czasu jej wykonania, która to swoboda jest cechą charakterystyczną dla umów o dzieło. Umowa o dzieło bowiem zakłada swobodę i samodzielność wykonywania dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny.

Sąd: to nie była umowa o dzieło
Sąd Okręgowy doszedł do przekonania, że strony nie łączyła umowa o dzieło, bo występowała znaczna trwałość stosunku prawnego łączącego strony - strony były związane ze sobą przez okres pięciu lat i nie ulega wątpliwości, że wykonanie rzekomego dzieła nie miało charakteru jednorazowego, ani też nie było zamknięte terminem wykonania.

Wręcz przeciwnie dentystka była, na podstawie umowy z NFZ, zobowiązana do przygotowania co najmniej 20 protez miesięcznie. Ponadto, wynagrodzenie wnioskodawczyni było wypłacane miesięcznie, czyli cyklicznie, co jest bezsprzecznie cechą umowy zlecenia.

Dentystka pracowała u właścicielki gabinetu jako lekarz ortodonta w ustalonym z góry czasie i w ustalonych dniach, a mianowicie dwa razy w tygodniu, tj. we wtorki i piątki, od godziny 14 do godziny 20, co oznacza brak swobody wykonawcy co do miejsca i czasu wykonania umowy.

Co więcej, pensję technika, czyli osoby współpracującej przy tworzeniu rzekomego dzieła, wypłacał płatnik, a nie dentystka, co wskazuje, iż oboje podlegali właścicielce lecznicy, jako zleceniodawczyni, a zatem nie można w tym wypadku mówić o swobodzie rzekomego wykonywania dzieła.

Odwołująca się od decyzji ZUS prowadziła działalność gospodarczą w postaci gabinetu dentystycznego i to ona odpowiadała za dochowanie warunków kontraktu z NFZ. W ocenie Sądu, również z tych okoliczności wynika, iż dentystka podlegała właścicielce lecznicy, co przemawia za uznaniem kwestionowanych umów za umowy zlecenia.

W ocenie Sądu Okręgowego przeprowadzone postępowanie dowodowe wykazało, że rzeczywistą wolą stron umowy było świadczenie usług a nie wykonanie dzieła, gdyż to nie konkretny wynik, lecz starania, w celu osiągnięcia tego wyniku były istotne dla realizacji umowy i z tych też działań dentystka była rozliczna. Realizowane umowy były umowami starannego działania. W ich przypadku zainteresowana odpowiadała jedynie za niedołożenie należytej staranności, nie zaś za nieosiągnięcie efektu.

Apelację od wyroku Sądu Okręgowego wniosła właścicielka lecznicy, bezskutecznie.  
Sąd Apelacyjny w Łodzi, III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych uznał, że sporne umowy były w istocie umowami o świadczenie usług. Umowy takie stanowią tytuł do obowiązkowych ubezpieczeń społecznych na podstawie ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych oraz do ubezpieczenia zdrowotnego na podstawie ustawy z 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych.

Zgodnie z art. 6 ust. 1 pkt 4 i art. 12 ust. 1 w zw. z art. 13 pkt 2 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych ( Dz. U. z 2009r., Nr 205, poz. 1585 ze zm.) osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej, umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do których, zgodnie z Kodeksem cywilnym, stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, podlegają obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym i wypadkowemu od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy.

Osoby te podlegają obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego w tych samych ramach, z mocy art. 66 ust. 1 pkt e w zw. z art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych.

Tym samym przyjęcie przez Sąd tezy, że strony łączyły umowy o świadczenie usług - skutkuje uznaniem, iż zleceniobiorca podlega obowiązkowo ubezpieczeniom społecznemu i zdrowotnemu.

Wyrok Sądy Apelacyjnego: z 9 kwietnia 2015 r. sygn. akt III AUa 895/14
Wyrok Sądu Okręgowego z 15 maja 2014 r., sygn. akt: VIII U 5776/13,

Podobał się artykuł? Podziel się!
SŁOWA KLUCZOWE
ZUS   sąd   umowa zlecenie   umowa o dzieło  

POLECAMY W SERWISACH

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.