PARTNER PORTALU
partner portalu

Nowy kodeks pracy uderzy po kieszeni stomatologów?

29-05-2013, 00:02
Nowy kodeks pracy uderzy po kieszeni lekarzy dentystów? (foto: sxc.hu)
Nowy kodeks pracy uderzy po kieszeni lekarzy dentystów? (foto: sxc.hu)
Pieniądze za nadgodziny mają być wyraźnie mniejsze niż dotychczas wynika z zapowiadanych od marca 2013 r. zmian w kodeksie pracy. Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy podnosi alarm i sugeruje, że medykom nie pozostanie nic innego niż rozpoczęcie akcji Dziękujemy, odchodzimy - chcemy leczyć, nie dorabiać. OZZL zdaje sobie z tego sprawę, że kwestia zdecydowanie niższych stawek za nadgodziny uderzy po kieszeni przede wszystkim lekarzy, gdyż to właśnie reprezentanci tej grupy zawodowej niejednokrotnie osiągają w skali miesiąca większe dochody z nadgodzin niż z zatrudnienia w regularnym czasie pracy.

Obawy muszą mieć przede wszystkim lekarze funkcjonujący w ramach publicznej ochrony zdrowia. Zgodnie z zamierzeniami rządu, nastąpiłoby bowiem zmniejszenie stawki dodatku za godziny nadliczbowe z 50 proc. do 30 proc. (w dni powszednie) i ze 100 proc. do 80 proc. (w dni świąteczne). Nie trudno wyliczyć, że w momencie wprowadzenia w życie proponowanych rozwiązań zarobki części lekarzy mogłyby spaść o 10 15 proc., w niektórych przypadkach nawet o 30 40 proc.

Dentyści zatrudnieni w prywatnych gabinetach stomatologicznych nie powinni jednak odczuć niekorzystnych zmian w kodeksie pracy, a to dlatego, że umowy podpisywane pomiędzy pracodawcą a pracownikiem nie mogą być mniej korzystne niż regulacje obowiązujące w kodeksie pracy, przy czym nie jest powiedziane, że nie mają być bardziej atrakcyjne. Pamiętać należy, że wielu dentystów realizuje usługi w ramach prowadzonej działalności gospodarczej, a w takim przypadku operuje się stawkami za konkretną usługę stomatologiczną, a nie czasem, w którym została ona zrealizowana.

Lekarz dentysta, współpracujący z właścicielem prywatnego gabinetu stomatologicznego, nie ma zatem powodów do obaw? W zasadzie nie, poza jednym ale. Zmienione przepisy kodeksu pracy spowodują, że po pewnym czasie ugruntują się nowe, niższe stawki za nadgodziny. W przypadku gdy to pracownikowi, a nie pracodawcy bardziej zależeć będzie na podpisaniu umowy kodeksowe stawki za dodatkowe godziny spędzone na leczeniu uzębienia nie będą podlegać renegocjacjom w górę. Efekt? Właściciele prywatnych klinik będą mieli większą swobodę w ustalaniu wysokości uposażenia, gdyby minimalne stawki za nadgodziny, określone w kodeksie pracy, zostały obniżone. Żelazny argument będzie taki: cóż przecież konkurencja płaci jeszcze mniej.

Kodeks pracy ma zawierać jeszcze jedną zmianę korzystną dla pracodawców. Otóż proponuje się, aby maksymalny okres rozliczeniowy nadgodzin zwiększyć z czterech do dwunastu miesięcy. Tak więc zatrudniający będą mogli swobodniej dysponować czasem pracy zatrudnionych osób nie narażając się na konsekwencje w postaci konieczności płacenia za dodatkowe godziny pracy. Nadgodziny wypracowane przez lekarza dentystę w jednym okresie będzie można oddać w ciągu najbliższych 12 miesięcy, gdy tylko w gabinecie stomatologicznym spadnie liczba pacjentów.

Patrz także:

Ocena ryzyka zawodowego stomatologa

Ministerstwo Sprawiedliwości o gwarancji na usługi stomatologiczne

Podobał się artykuł? Podziel się!
SŁOWA KLUCZOWE
lexDENT   rynek pracy   praca   Prawo pracy  

POLECAMY W SERWISACH