Partner portalu partner portalu partner portalu

Nie ma zgody dentystów na to, żeby inni udawali dentystów

ms
26-01-2016, 08:11
Nie ma zgody dentystów na to, żeby inni udawali dentystów Dentyści w sprawie reklamy z udziałem dentystów i nie tylko (foto: pixabay)
Niedawno temu pytaliśmy: Co na to dentyści, że inni udają dentystów? Teraz, za zawsze aktywnym lek. dent. Andrzejem Cisło, podajemy algorytm, który według wiceprezesa WIL i przewodniczącego KS WIL, należałoby w takich przypadkach zastosować.

Przypomnijmy, że kwestią, która wzbudziła niepokój obywatela, dzielącego się z Rzecznikiem Praw Obywatelskich swoimi uwagami, jest brak reakcji izb lekarskich na zjawisko publicznego reklamowania, nie zawsze skutecznych, produktów medycznych lub paramedycznych przez osoby podszywające się pod lekarzy i lekarzy dentystów.

Wywołana do odpowiedzi NRL uważa, że w zasadzie samorząd lekarski nie jest stroną w drażliwej kwestii.

Inaczej na tę sprawę spojrzał lek. dent. Andrzej Cisło, chociaż obszar zainteresowania rozszerzył on do sytuacji, w których dobre imię lekarzy dentystów jest wprost wystawiane na szwank.

Przedstawia on taką oto sytuację:
Jeden z członków komisji, którą kieruję (Komisja Stomatologiczna ORL Wielkopolskiej IL) zauważył niedawno reklamę pasty, gdzie aktor, udający stomatologa, mówi: nie używaj tej pasty – pozwól pracować dentyście. Prymitywny chwyt sugeruje, że dentyści zainteresowani są, jako żywo gorszym stanem zdrowia swoich pacjentów. Jakiś czas temu prezentowana była reklama z podobnym chwytem – stomatolog znęca się nad radiem, w którym leci reklama pasty do zębów, a w tle pusta poczekalnia.

Przy okazji wiceprezes WIL porusza kolejną kwestię: reklamy, w których uczestniczą lekarze i lekarze dentyści.
Pisze on:
Nie jest tak, że nie interesujemy się - jako izby - reklamą innych środków niż wyroby lecznicze. Gorliwie, z uporem godnym lepszej sprawy, organy izbowe ścigają np. lekarzy reklamujących suplementy lub stomatologów reklamujących pasty do zębów pod zarzutem wykorzystywania wizerunku do celów komercyjnych.

Andrzej Cisło sugeruje, jak należałoby postępować w tego typu sytuacjach.
Oto jego rada.
Czy w sytuacji szkodliwej reklamy lub podszywania się aktorów pod lekarzy jesteśmy bezbronni?
Nie do końca. Istnieje Rada Etyki Reklamy i istnieje Kodeks Etyki Reklamy. Jeden z jego artykułów zakazuje wprowadzania odbiorców w błąd. 

Art. 8
Reklama nie może nadużywać zaufania odbiorcy, ani też wykorzystywać jego braku doświadczenia lub wiedzy.

Inny zakazuje dyskryminowania kogokolwiek (taka okoliczność zachodziła moim zdaniem we wspomnianych reklamach, sugerujących zainteresowanie stomatologów gorszym stanem uzębienia Polaków).

Osoby prawne mogą składać wnioski o wszczęcie działa w tych sprawach. Postępowanie jest bezpłatne. Nie mam wiedzy, do jakiego stopnia orzeczenia Komisji Etyki Reklamy są skuteczne, ale wydaje się, że warto każdą drogę wykorzystać.

Więcej: autonomia-dent.pl

SŁOWA KLUCZOWE
Andrzej Cisło   Autonomia Stomatologów   reklama   NRL  

POLECAMY W SERWISACH