PARTNER PORTALU
partner portalu

Komunikacja a godność pacjenta

03-04-2013, 00:01
Komunikacja a godność pacjenta (fot. sxc.hu)
Komunikacja a godność pacjenta (fot. sxc.hu)
Okręgowy Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej w trakcie przesłuchań pacjentów, a także innych skarżących się osób często słyszy, że naruszono ich godność osobistą. Wizycie w gabinecie stomatologicznym towarzyszył harmider, lekarz rozmawiał z asystentką, odwracał głowę i pewnie niechcący uszkodził mi sąsiedni ząb. Nie widział, gdzie wierci, a potem założył mi do ubytku tlenek ołowiu. Podczas następnej wizyty chlusnął mi do gardła płyn, który mnie poparzył. Odczuwam ból już trzeci miesiąc taka sprawa trwa przed Okręgowym Sądem Lekarskim pisze na łamach najnowszego numeru Galicyjskiej Gazety Lekarskiej Lekarza Dentysty (2/2013) lek. dent. Anna Kot, Pierwszy Zastępca Okręgowego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej w OIL Kraków.

() Ważną zasadą systemów prawnych wszystkich państw członkowskich jest zagwarantowanie pacjentowi tajemnicy lekarskiej. Wynika z tego poszanowanie prywatności pacjenta, a także zaufanie do lekarzy i ochrony zdrowia. Nie mając gwarancji tajemnicy, pacjent może nie chcieć ujawnić informacji osobistych, intymnych, często niezbędnych dla właściwego leczenia. Brak wiary w dyskrecję prowadzi do poświadczania nieprawdy o braku schorzeń (np. w trakcie wywiadu w gabinecie stomatologicznym o padaczce, HCV, HIV). Pacjent boi się bezprawnego ujawnienia danych, informacji o przebytych chorobach, stosowanych terapiach, sposobie leczenia, które mogą naruszać zarówno jego prywatność, jak i godność.

Tymczasem lekarz z braku czasu, z pospiechu i zabiegania przestaje dostrzegać w pacjencie, człowieka. Brak mu czasu na rozmowę i cierpliwe wyjaśnienie rzeczy dla lekarza często oczywistych, a dla pacjenta niezrozumiałych.

Takiego stanu rzeczy nie zmienią wykłady i zajęcia z deontologii, ani lektura aktów prawnych. Musi nastąpić zmiana naszej mentalności, niezależnie od warunków wykonywania pracy. Jest to możliwe jedynie pod wpływem światłych mistrzów, w naśladowaniu ich zachowań. Relacja mistrz - uczeń nie może być uważana za przestarzałą.

Społeczeństwo domaga się rzekomo ograniczenia bądź zniesienia korporacji zawodowych, w tym lekarskich struktur ochraniających wyłącznie lekarzy, często przeciwnych rozwojowi adeptów. Tymczasem korporacje sprawdziły się na świecie nie powodując nigdzie szkód. Bo tak naprawdę jedynie korporacje mogą sprawiedliwie i kompetentnie oceniać.

Działalność członków. Osobom postronnym często wydaje się, że korporacje czynią to pobłażliwie. Taką rzeczywistość kształtują media. Tymczasem w interesie korporacji jest, aby jej członkowie dbali o godność własną i pacjentów.

Czytaj więcej w Galicyjskiej Gazecie Lekarskiej Lekarza Dentysty tutaj

Lek. dent. Anna Kot, Pierwszy Zastępca Odpowiedzialności Zawodowej (OROZ), OIL w Krakowie

Źródło: Galicyjska Gazeta Lekarska Lekarza Dentysty nr 2/2013

Fragmenty tekstu prezentujemy na podstawie zgody redakcji GGLLD. Zobacz pełne wydanie gazety
Podobał się artykuł? Podziel się!

POLECAMY W SERWISACH