PARTNER PORTALU
partner portalu

Kłopotliwa klimatyzacja

en
30-08-2017, 12:07
Kłopotliwa klimatyzacja Jak uniknąć konieczności uzyskania zgody wspólnoty mieszkaniowej na montaż klimatyzacji (fot. Wikipedia)
Klimatyzacja w gabinecie stomatologicznym jest w zasadzie standardem. Jednak w przypadku domów wielorodzinnych jej montaż może przysporzyć dentyście prowadzącemu praktykę całkiem dużo problemów. Instalacja taka wymaga bowiem zgody wspólnoty mieszkaniowej. Jak ominąć potencjalne kłopoty, radzi Joanna Marska-Romaniszyn, radca prawny.

Problemu oczywiście nie ma, gdy dentysta jest właścicielem domu, w którym zakłada praktykę stomatologiczną. Jednak sytuacja komplikuje się, gdy w budynku jest kilku właścicieli, bo wtedy umieszczenie klimatyzatora na elewacji, balkonie albo dachu oznacza ingerencję w część wspólną nieruchomości. I w takiej sytuacji wymaga to zgody wspólnoty.

Zgodnie z prawem, każdy właściciel lokalu mieszczącego się w budynku ma prawo korzystać z części wspólnych nieruchomości w takim zakresie, w jakim to można pogodzić z użytkowaniem przez pozostałych współwłaścicieli. Tymczasem zawieszenie np. na ścianie klimatyzatora uniemożliwia innym osobom korzystanie z tej części nieruchomości. Ponadto większość sądów uważa, że zainstalowanie na elewacji czy dachu klimatyzatora nie jest “normalnym” korzystaniem z nieruchomości wspólnej.

Na takie ograniczenie praw sąsiadów oraz zmianę przeznaczenia części nieruchomości wspólnej powinna wyrazić zgodę wspólnota. Dlatego o montażu klimatyzacji lepiej pomyśleć wcześniej i uzyskać zgodę na przeprowadzenie tej operacji na etapie, gdy o inwestycji będzie decydował deweloper. Umożliwia to odpowiedni zapis we wzorze umowy deweloperskiej. Należy więc sprawdzić, czy zawiera ona klauzulę pozwalającą na obciążanie nieruchomości wspólnej prawami wyłącznego korzystania z części wspólnej. Nie zawsze jednak zgoda ta przekazuje do wyłącznego korzystania część nieruchomości wspólnej do zamontowania klimatyzacji. Słowo „klimatyzacja” raczej się nie pojawi, więc trzeba sprawdzać, czy uprawnienia dewelopera są na tyle szerokie, by mógł decydować o przeznaczeniu różnych części wspólnych, wyjaśnia Joanna Marska-Romaniszyn.

Jeśli we wzorze umowy wyliczono dokładnie, na czym może polegać takie oddanie do wyłącznego korzystania (np. określono, że może dotyczyć jedynie balkonów, ogródków przydomowych i miejsc postojowych), to niestety są małe szanse na to, że deweloper będzie chciał się zajmować tematem klimatyzacji. Wymagałoby to od niego aneksowania już podpisanych umów deweloperskich z innymi klientami.  

Jeśli natomiast deweloper zapewnił sobie prawo do decydowania o tym, czy oddać część elewacji lub dachu do wyłącznego korzystania któremuś z właścicieli, to należy się upewnić, czy można w umowie dotyczącej lokalu przeznaczonego na gabinet stomatologiczny dodać zapis dotyczący prawa do umieszczenia klimatyzacji. 

Nie wystarczy bowiem, że deweloper ustnie wyrazi zgodę na to, żeby dentysta w przyszłości zamontował klimatyzator. Z umowy deweloperskiej powinno wynikać wyraźnie, że przy okazji zawierania umowy przyrzeczonej zostanie ustanowione na rzecz lekarza prawo wyłącznego nieodpłatnego korzystania z części elewacji lub dachu w celu umieszczenia klimatyzatora. Powierzchnia oddana do wyłącznego korzystania powinna być zaznaczona na załączniku graficznym do umowy. Co więcej odpowiedni zapis ma gwarantować nieodpłatne korzystanie z tego prawa. Brak takiego zastrzeżenia sprawia, że wspólnota może domagać się wynagrodzenia na korzystanie z części wspólnej.

POLECAMY W SERWISACH