• jobDent jobDENT
    giełda pracy

    najnowsze oferty pracy

    Szukam pracy

  • kursDent kursDENT
    szukaj szkoleń

    najnowsze oferty szkoleń

PARTNER PORTALU
partner portalu

Jak bardzo dentystka zlekceważyła stan zdrowia jamy ustnej pacjentki

ms
11-08-2017, 09:20
Jak bardzo dentystka zlekceważyła stan zdrowia jamy ustnej pacjentki Walka o 160 tys. zł od dentystki (foto: pixabay)
Według pacjentki koszt zlekceważenia przekłada się na 160 tys. zł, według dentystki nie może być mowy o jej winie. A co na to sąd?

Zdaniem pacjentki

Ocena leczenia
Kobieta odbyła trzy wizyty w związku z zapaleniem kieszeni dziąsłowej zęba, jednak dentystka zaleciła jej jedynie płukanki sodą oraz stosownie maści, nie badając przyczyny wystąpienia zapalenia i to pomimo, że w świetle wiedzy medycznej, wystąpienie tego rodzaju zapalenia może być spowodowane nieusuniętym kamieniem nazębnym i wymaga niezwłocznej interwencji.

Kobieta podała także, że po ok. 6 latach od tego zdarzenia zgłosiła się na wizytę z ostrym zapaleniem przyzębia z ropieniami, jednak dentystka podjęła jedynie leczenie objawowe w postaci nacięcia ropienia i polecenia stosowania maści oraz płukanek z sody. W opinii pacjentki, niewykonanie w czasie wizyty pantomogramu należy zakwalifikować jako błąd w sztuce medycznej, gdyż jego wykonanie wykazałoby, że choroba jest w zaawansowanym stanie i należy podjąć specjalistyczne leczenie periodontologiczne.

Kobieta podkreśliła, że dentystka nie podjęła żadnego leczenia choroby przyzębia, w tym nie przeprowadziła zabiegu usunięcia kamienia nazębnego. Wskazała także, że dentystka  rozpoznała u niej ostre zapalenie ozębnej na tle zgorzeli miazgi, jednak i tym razem nie podjęła właściwych czynności, a jedynie wykonała zabieg trepanacji korony i rozpoczęła leczenie kanałowe, pomimo, że nie wykonała pantomogramu.

Pacjentka podniosła także, że przez półtora roku wielokrotnie bywała w gabinecie dentystki wraz ze swoimi dziećmi. Podczas tych spotkań informowała dentystkę o dolegliwościach bólowych i stanach zapalnych, jednak dentystka bagatelizowała problem, zalecając m.in. płukanki z sody.

Kobieta podała, że podczas jednej z wizyt dentystka ponownie rozpoznała u niej ostre zapalenie przyzębia i przeprowadziła częściowy scaling, jednak nadal nie wykonała pantomogramu.

Rozpoczęcie efektywnego leczenia
Na kolejnych wizytach dentystka nie podjęła żadnego leczenia, toteż pacjentka zaniepokojona swoim stanem zdrowia zgłosiła się do innej kliniki stomatologicznej, gdzie na podstawie wykonanego pantomogramu rozpoznano u niej silną, zaostrzoną, zaawansowaną przewlekłą chorobę przyzębia i skierowano ją do periodontologa.

Pacjentka wskazała, że w ciągu kolejnych dwóch miesięcy usunięto jej 11 zębów, co było konieczne w celu zapobieżenia rozprzestrzeniania się choroby.

Roszczenia wobec dentystki
Kobieta podała, że na dochodzoną przez nią kwotę odszkodowania składają się:
- koszt zbędnego leczenia kanałowego przez dentystkę w kwocie 400 zł,
-  koszt 8 wizyt u dentystki, podczas których nie podjęła ona leczenia zapalenia przyzębia (kwota 480 zł),
- koszt zdjęcia tomograficznego szczęki i żuchwy 100 zł,
- koszt konsultacji periodontologicznej 425 zł,
- koszt czterokrotnego kiretażu zwykłego plus znieczulenia 100 zł,
- koszt dwóch wizyt kontrolnych 100 zł,
- koszt dotychczasowego leczenia periodontologicznego, chirurgicznego i protetycznego, w tym usunięcia 11 zębów, w kwocie 5,81 tys. zł,
- koszt zabiegu wszczepienia 11 implantów, któremu powódka zamierza się poddać, w kwocie 46,2 tys. zł,
- utracony zarobek 1,688 zł (z uwagi na schorzenia przebywała zwolnieniach lekarskich i w tym czasie otrzymywała jedynie 80 proc. wynagrodzenia).

POLECAMY W SERWISACH