PARTNERZY PORTALU
partner portalu partner portalu

Dentystka pracowała w oparciu o umowę o dzieło – to niemożliwe!

ms
05-12-2016, 10:15
Dentystka pracowała w oparciu o umowę o dzieło – to niemożliwe! Umowa o dzieło czy umowa zlecenie
ZUS zakwestionował rodzaj umowy, jaki łączył dentystykę ze spółką - właścicielem gabinetu dentystycznego. Sąd podzieli ocenę organu rentowego. Uwaga, taka sytuacja może przydarzyć się każdemu.

ZUS zakwestionował „umowę o dzieło” łączącą dentystkę ze spółką – właścicielem gabinetu dentystycznego. W ocenie urzędników organu rentowego, taką umowę należy traktować jako umowę o świadczenie usług podobnych do zlecenia. Sąd uznał, że ZUS ma rację.

Dowody, które wskazują na umowę o świadczenie usług

Po pierwsze: w łączącej strony umowie cywilnoprawnej nie sprecyzowano w sposób wystarczający (pozwalający na identyfikację konkretnego rezultatu, jaki ma zostać uzyskany) przedmiotu dzieła.

Określono ów przedmiot jako „wykonywanie usług stomatologicznych”. Tak ogólnikowe i wskazujące jednoznacznie na szereg powtarzalnych i podobnych rodzajowo czynności - sformułowanie przedmiotu zawartej umowy nie dziwi, jeżeli się zważy, iż w ramach tych, zawieranych na okres jednego roku, umów cywilnoprawnych dentystka świadczyła całe spektrum usług dentystycznych,  począwszy od ekstrakcji zębów i wypełniania ubytków, poprzez piaskowanie, na profilaktyce i zakładaniu koron - skończywszy.

Po drugie: rodzaj i ilość usług, które w ramach umowy „o dzieło” wykonywała dentystka - nie była jej znana.

Po trzecie: dentystka, zawierając umowę i podejmując się jej realizacji, nie znała swoich przyszłych pacjentów, ani ich docelowej liczby, ani też problemów zdrowotnych, z jakimi się u niej - w ustalonych dniach i godzinach przyjęć - zjawią.

Co więcej dentystka nie wiedziała nawet, ilu pacjentów i z jakimi dolegliwościami zarejestrowano na dany dzień, w którym miała wyznaczone godziny przyjęć.

Po czwarte: rejestrowani przez personel placówki pacjenci - co do zasady - o rodzaju problemu informowali zazwyczaj dopiero w momencie wejścia do gabinetu dentystycznego.

A nawet jeśli sygnalizowali problem zapisującemu ich na wizytę pracownikowi rejestracji, to ten nie był w stanie zdiagnozować, czy przykładowo dolegliwości bólowe będzie można wyeliminować poprzez wypełnienie ubytku, czy może konieczne będzie leczenie kanałowe lub ekstrakcja zęba.

Tylko w przypadku leczenia długotrwałego, po uprzednim zdiagnozowaniu problemu, czyli w istocie gdyby umowa była zawierana na każdą usługę dentystyczną odrębnie (np. umowa o dzieło w postaci wypełnienia ubytków pacjentowi X; ekstrakcja zęba - „ jedynki” u pacjenta Y, czy piaskowanie uzębienia w przypadku pacjenta Z) rzeczywiście można byłoby rozważać zasadność kwalifikowania tego rodzaju umów o konkretnym, z góry przewidzianym przez strony rezultacie (czy też rezultacie, do którego uzyskania powinien dążyć przyjmujący zamówienie dentysta) jako umów o dzieło.

SŁOWA KLUCZOWE
ZUS   zarządzanie gabinetem   dentysta   umowa zlecenie   umowa o dzieło  

POLECAMY W SERWISACH