PARTNER PORTALU
partner portalu

Dentysta nie wróci do szkół, bo prawo na to nie pozwala

rynekzdrowia.pl
20-07-2015, 12:12
Dentysta nie wróci do szkół, bo prawo na to nie pozwala Prawo uniemożliwia funkcjonowanie szkolnych gabinetów dentystycznych (foto: sxc.hu)
Apele premier Ewy Kopacz o wprowadzanie gabinetów stomatologicznych do szkół na nic się zdadzą, o ile nie zmieni się prawo, de facto blokujące takie inicjatywy.

Władze samorządowe w Krakowie chciałyby zakontraktowania świadczeń w szkolnych gabinetach stomatologicznych wyposażonych przez miasto. Nie pozwala na to prawo.

Gabinety urządzone są 52 szkołach, ale nie mogą służyć dzieciom i młodzieży. Jak wyjaśniali radni w specjalnej rezolucji (oficjalny dokument Rady Miasta Krakowa - Rezolucja nr 74/CXVII/14) "przyczyną tego stanu są warunki konkursowe wynikające z zarządzeń prezesa NFZ, traktujące gabinet dentystyczny w szkole na ogólnych zasadach i wymagające m.in. jego pełnej dostępności do godz. 18, co najmniej cztery razy w tygodniu, w tym w każdą sobotę w miesiącu dla pacjentów dorosłych z zewnątrz oraz wyposażenie gabinetu w aparat RTG".

"Te warunki spowodowały zaniechanie od 2011 roku działania gabinetów dentystycznych w krakowskich szkołach" - zauważali radni w rezolucji podjętej jeszcze w październiku 2014 roku, zwracając się do premier Ewy Kopacz w sprawie przeprowadzenia w Krakowie pilotażu zapowiadanego w jej expose powrotu gabinetów dentystycznych do szkół.

Premier w swoim expose - o czym przypominają rajcy - zapowiedziała, że od 2015 r. rząd sfinansuje specjalizację w ramach rezydentur wszystkich lekarzy absolwentów uczelni medycznych z lat 2012–2015. Jak wyjaśniała wówczas, takie rozwiązanie może przyczynić się także do powrotu gabinetów stomatologicznych do szkół. - Dziś samorządy nie mają pieniędzy na zatrudnienie lekarzy stomatologów. Sfinansowanie wynagrodzeń rezydentów z budżetu państwa rozwiąże ten problem, a mając zapewnioną obsługę, zainteresowane samorządy będą mogły wyposażyć gabinety stomatologiczne, korzystając z funduszy unijnych - mówiła premier.

- Konieczna jest jedynie niewielka korekta zarządzeń prezesa NFZ. Rada Miasta deklaruje, że koszty związane z bieżącym funkcjonowaniem gabinetów dentystycznych zostaną pokryte z budżetu miasta na analogicznych zasadach jak w przypadku gabinetów pomocy przedlekarskiej - zapewniał wiceprzewodniczący Rady Józef Pilch.

W marcu 2105 roku, odpowiadając na pismo prezydenta Krakowa Jacka Majchrowskiego, wiceminister zdrowia Sławomir Neumann pisał, że NFZ nie może stosować preferencyjnych warunków konkursowych na rzecz świadczeniodawców posiadających gabinety zlokalizowane w szkołach, gdyż mogłoby to negatywnie wpłynąć na jakość i dostępność do takich świadczeń.

Poza tym - jak zauważał minister - w obowiązującym stanie prawnym stosowanie warunków preferencyjnych można byłoby uznać za naruszenie zasady równego traktowania świadczeniodawców.

Sławomir Neumann wyjaśnił też, że minister zdrowia prezentuje podobne stanowisko jak Rzecznik Praw Dziecka, iż „mniej ważne jest miejsce, w którym funkcjonuje gabinet stomatologiczny a najistotniejsze jest, aby dzieci uczęszczające do danej szkoły i ich rodzice wiedzieli jak daleko (możliwie najbliżej) znajduje się gabinet stomatologiczny, w którym zawsze otrzymają świadczenie stomatologiczne dla dzieci i młodzieży finansowane ze środków publicznych”.

POLECAMY W SERWISACH