PARTNER PORTALU
partner portalu

Ciąg dalszy kieleckiego sporu o błąd lekarski

ms
12-05-2014, 11:35
Ciąg dalszy kieleckiego sporu o błąd lekarski Ciąg dalszy kieleckiego sporu o błąd lekarski (foto: freedigitalphotos)
Do sądu trafia sprawa pacjentki, która pozwała dentystykę z Kielc o popełnienie błędu w sztuce lekarskiej. Poszkodowana zarzuca stomatolożce, że ta najpierw zostawiła igłę w jej zębie, a następnie utrudniała dostęp do dokumentacji medycznej.

Sprawa ciągnie się już latami, pisaliśmy o niej w 2013 r. Teraz spór znajduje finał w sądzie. Było to możliwe po tym jak pojawiła się kolejna opinia biegłego w sprawie, która nie wyklucza popełnienia przez dentystkę błędu. Kwestia fałszowania dokumentacji medycznej nie zyskała uznania w ocenie prokuratury, jednak pacjentka zapowiada, że i ten wątek sporu będzie starała się rozstrzygnąć na swoją korzyść.
Dentystka nie przyznaje się do winy i twierdzi, że w tej konkretnej sytuacji przeprowadziła jedynie możliwe do zastosowała procedury, bo trzeba mieć na uwadze, iż wcześniej pacjentka była bezskutecznie leczona.

Oskarżonej o błąd w sztuce lekarskiej grozi kara do dwóch lat ograniczenia wolności.

Przypomnijmy co dr Robert Frey, właściciel kancelarii prawnej z Kielc mówił dla infoDENT24.pl o związku przyczynowym przy określaniu odpowiedzialności deliktowej za błąd w sztuce stomatologicznej.

Jest to bodajże najważniejsza przesłanka dla powstania odpowiedzialności deliktowej za błąd w sztuce lekarza dentysty. Pomiędzy zdarzeniem a szkodą musi istnieć związek przyczynowy. Znowu, przyjmując pewne uproszczenie, wymaga to odpowiedzi na pytanie czy gdyby zachowania lekarza dentysty nie było to czy powstałaby szkoda? W języku prawniczym nazywa się to testem sine qua non. Przeanalizujmy następującą sytuację pacjent uważa, że na skutek złego leczenia powstała konieczność usunięcia zębów, lekarz dentysta natomiast uważa, że nawet gdyby zęby były leczone prawidłowo (zgodnie ze sztuką stomatologiczną), to i tak istniałaby konieczność ich usunięcia. Ustalenie kto ma rację wymaga wiadomości specjalnych i w przypadku zaistnienia sporu konieczne będzie przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego.

Należy także podkreślić, że lekarz dentysta ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa swojego działania lub zaniechania, a nie za następstwa atypowe, nawet jeżeli test sine qua non wskazywałby na istnienie związku przyczynowego, jest to tzw. adekwatna przyczynowość.

Podobał się artykuł? Podziel się!

POLECAMY W SERWISACH