PARTNER PORTALU
partner portalu

Aaaaa lekarza do reklamy

rynekzdrowia.pl/szaft
28-04-2015, 08:10
Aaaaa lekarza do reklamy Lekarze dają się skusić już za ok. 10 tys. za występ (fot.Fotolia/PTWP)
Rzecznicy odpowiedzialności zawodowej prowadzą 10 postępowań w stosunku do lekarzy uczestniczących w reklamach, które nie były dozwoloną prawnie promocją zdrowia. Co ciekawe, lekarze dają się skusić już za ok. 10 tys. za występ - pisze portal rynekzdrowia.pl

Lekarze, którzy występują w reklamach, wcale nie dostają krociowych wynagrodzeń. Według Grzegorza Wrony, naczelnego rzecznika odpowiedzialności zawodowej, który rozpatruje sprawy nielegalnego udziału lekarzy w spotach reklamowych, otrzymują co najwyżej 10 tys. zł.

Kwestię udziału lekarzy w reklamach reguluje art. 63 Kodeksu Etyki Lekarskiej, który stanowi, że: po pierwsze, "lekarz tworzy swoją zawodową opinię jedynie w oparciu o wyniki swojej pracy, dlatego wszelkie reklamowanie się jest zabronione"; po drugie - "lekarz nie powinien wyrażać zgody na używanie swego nazwiska i wizerunku dla celów komercyjnych".

Temu zagadnieniu poświęcony jest ponadto rozdział 4 (Reklama produktów leczniczych) prawa farmaceutycznego, które generalnie nie dopuszcza do reklamowania produktów leczniczych.

- Zdarza się, choć nie powinno, że lekarze nie znają Kodeksu Etyki Lekarskiej, z czego skwapliwie korzystają reklamodawcy. Prowadząc wśród nich nabór, mówią im półprawdy - odpowiada dr Grzegorz Wrona, zapytany przez nas o to, czym tłumaczą się lekarze, którzy uczestniczyli w zabronionych reklamach. - Wyjaśniają, że reklamodawcy wprowadzili ich w błąd - dodaje.

Niewiedzą tłumaczył się m.in. prof. Lew Starowicz, który w telewizyjnym spocie zachęcał mężczyzn do zakupu Selectinu przedłużającego stosunek seksualny.

Lekarze pogubili się np. gdy kilka lat temu modne stało się oferowanie świadczeń zdrowotnych w portalach zakupów grupowych, takich jak np. Groupon. Ostatecznie uznano, że jest to forma reklamy, czyli działanie niedozwolone.

Obecnie rzecznicy odpowiedzialności zawodowej prowadzą 10 postępowań w stosunku do lekarzy uczestniczących w reklamach, które nie były dozwoloną prawnie promocją zdrowia.

- Mamy 3 prawomocnie zakończone postępowania, w tym jedno w Sądzie Najwyższym w ramach procedury kasacyjnej - wylicza dr Wrona i wyjaśnia, że w ostatnim przypadku chodziło o lekarkę, która została ukarana przez sąd lekarski upomnieniem, ale odwołała się do SN. Ten uznał zasadność winy i kary.

- Dwa postępowania zakończyły się karami finansowymi, które przekazano na cel pożytku publicznego - kontynuuje rzecznik i dodaje, że kara może sięgać od 1/3 średniej krajowej pensji do 4 średnich krajowych, co w praktyce oznacza 12 tys. zł brutto. Przy okazji zauważa, że wbrew obiegowej opinii, osoby występujące w reklamowych spotach nie dostają olbrzymich honorariów - co najwyżej 10 tys. zł.

Nie są natomiast pociągani do odpowiedzialności lekarze, którzy uczestniczą w kampaniach prozdrowotnych. To ważne rozróżnienie, na które zwraca uwagę naczelny rzecznik odpowiedzialności zawodowej.

Więcej: rynekzdrowia.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!

POLECAMY W SERWISACH