Partner portalu partner portalu partner portalu

7,5 tys. zamiast 80 tys. zł za niezadowalające rezultaty leczenia stomatologicznego

ms
29-03-2016, 11:49
7,5 tys. zamiast 80 tys. zł za niezadowalające rezultaty leczenia stomatologicznego Odpowiedzialność dentysty za wynik skomplikowanego leczenia (foto: pixabay)
Pacjent liczył na spektakularne efekty leczenia stomatologicznego, a że takie nie wystąpiły – wniósł sprawę do sądu, domagając się od dentysty 80 tys. zł. Poznawany dowodził, że w trakcie leczenia dochował należytej staranności. Na ile udało mu się przekonać do swoich racji sąd?

Problem pacjenta zaczął się od reakcji bólowych na zimno i ciepło w okolicy zębów 25 i 26. Dentysta, który podjął się leczenia, założył pacjentowi nowy most. Dolegliwości jednak nie ustąpiły. Podczas kolejnej wizyty dentysta stwierdził zgorzel miazgi zęba 25, w związku z czym rozpoczął leczenie kanałowe.

Jednocześnie nasiliły się problemy z mostem, który – na skutek złamania filarów zębów 21, 23, 25 - ostatecznie odpadł. Podejmowane przez stomatologa działania naprawcze nie przynosiły efektu. Założony ponownie most ulegał wielokrotnemu odcementowaniu. 

Po dwóch latach od pierwszej wizyty u dentysty w okolicy zęba 23 stwierdzono ropień, ponadto zwiększyła się ruchomość mostu. W efekcie nastąpiło zdjęcie mostu. Jednocześnie doszło do złamania zrębu filarów 21,23, 35.

Sprawa trafiła do sądu.
Zdaniem pacjenta, pozwany powinien nie tylko zwrócić pieniądze za przyszłe leczenie (22 tys. zł), ale także 3 tys. zł, za wykonane wadliwe zabiegi protetyczne. Całości roszczeń dopełniała kwota 55 tys. zł jako zadośćuczynienie za doznaną krzywdę.

Racje pacjenta
W ocenie powoda, na skutek nieprawidłowego leczenia – polegającego na odstąpieniu przez dentystę od przygotowania do leczenia protetycznego, w tym nieprzeprowadzenia leczenia endodentycznego oraz kanałowego, a także niezastosowania wkładów koronowo - korzeniowych – doznał on uszczerbku na zdrowiu w postaci trwałego uszkodzenia zębów, co skutkować powinno ich usunięciem.

Z tego też powodu – w ocenie pacjenta - będzie on zmuszony ponieść koszt leczenia naprawczego – implantoprotetycznego ubytków zębowych odcinka obejmującego zęby sieczne oraz przedtrzonowe strony lewej. Koszt to minimum 22 tys. zł.

Jakie racje były po stornie dentysty?
Po pierwsze, za komplikacje odpowiada sam pacjent, gdyż nie stosował się on do zaleceń, dopuszczał się zaniedbań i ostatecznie korzystał z zabiegów protetycznych innych lekarzy.

Na początku leczenia, gdy pacjent zgłosił się do gabinetu z bolesnością zęba 25, pozwany stwierdził ostateczne zacementowania mostu przez innego dentystę.

W tej sytuacji dentysta zmuszony był podjąć się wykonania zabiegu otworu w moście w celu dojścia do miazgi zębowej, co mogło spowodować osłabienie korony zęba. Nie może tym samym ponosić on odpowiedzialności za ten skutek. Nie on bowiem oceniał stan uzębienia powoda przed ostatecznym stałym zacementowaniem mostu.

Po drugie, pacjent nie wyraził, pomimo stwierdzenia ruchomości mostu na filarach 23 i 25, zgody na wykonanie zabiegu i kontrolnego badania rtg podczas kolejnej wizyty. Przystał na zdjęcie mostu dopiero po 9miesiącach leczenia,

Po trzecie, użytkowanie, pomimo przeciwwskazań, nieszczelnej i ruchomej protezy spowodowało przeciążenie zębów filarowych i przyśpieszyło procesy próchnicze tkanek twardych zębów. Podjęte w tej sytuacji naprawcze działania nie przyniosły zamierzonego efektu.

POLECAMY W SERWISACH