PARTNER PORTALU
partner portalu

10 tys. zł karą za zbyt lakoniczną zgodę na zabieg

ms
16-10-2014, 14:08
10 tys. zł karą za zbyt lakoniczną zgodę na zabieg Uwaga na treść zgody pacjenta na zabieg (foto: Fotolia/PTWP)
Kobieta poddała się zabiegowi usunięcia zatrzymanego zęba 38. Wystąpiły komplikacje. Pacjentka wysunęła roszczenia wobec operującego ją dentysty.

W sądzie kobieta zażądała 100 tys. zł - tytułem odszkodowania za wyrządzoną szkodę na zdrowiu oraz kolejnej takiej samej kwoty - jako zadośćuczynienie.
Warto poznać stanowisko sądu w tej sprawie i to nie ze względu na ocenę poziomu winy dentysty związanej z ujawnionymi komplikacjami w trakcie operacji (tego typu odpowiedzialności nie było, bo od zarzutu popełnienia błędu operujący został uniewinniony). Ważniejsza jest argumentacja dotycząca formalności jakie muszą być spełnione przy uzyskiwaniu zgody pacjenta na zabieg.

Żądania pacjentki

Otóż okazało się, że wnosząca skargę do sądu, co prawda wyraziła zgodę na proponowany jej przez lekarza dentystę zabieg operacyjny w znieczuleniu ogólnym, jednak nie została poinformowana o możliwych komplikacjach, jakie taki zabieg może nieść ze sobą, w szczególności o ryzyku złamania żuchwy. Powódka stwierdziła, że jeżeli zostałaby poinformowana o możliwych komplikacjach, nie podjęłaby decyzji o wykonaniu zabiegu, ponieważ nie był to zabieg ratujący jej życie lub zdrowie.

Powódka wskazała, że pisemna zgoda musi dotyczyć danego rodzaju procedury medycznej i zawierać informację o istocie i celu zabiegu, normalnych następstwach zabiegu, ryzyku i najczęstszych powikłaniach, a także oświadczenie pacjenta, że został poinformowany o rozpoznaniu, metodach diagnostycznych, leczniczych, dających się przewidzieć następstwach ich zastosowania lub zaniechania.
Powódka stwierdziła, że brak takiej informacji sprawia, iż zgoda jest bezskuteczna, a jeśli tak, to po stronie lekarza powstaje odpowiedzialność za wszystkie niekorzystne następstwa zabiegu. W przekonaniu skarżącej, odpowiedzialność taka istnieje również wtedy, gdy nie było błędu w samym leczeniu (działaniu) lekarza.
Z taką argumentacją nie zgodził się sąd. Uznał on, że faktycznie poważne komplikacje wystąpiły, ale nie były one w żadnym przypadku spowodowane nieprofesjonalnym działaniem dentysty. W konsekwencji nawet kosztowne leczenie (niezbędne ze względu na złamaną żuchwę) i cierpienie pacjentki nie mogą być podstawą do jakichkolwiek roszczeń ze strony pacjentki.

Ostrożnie ze zgodami na zabieg

Inaczej przedstawia się sytuacja w zakresie uzyskiwania zgody na zabieg. W tym przypadku skarżąca faktycznie nie uzyskała dokładnej informacji o możliwych komplikacjach, nawet tych najmniej prawdopodobnych, a to wystarczy do uznania jej roszczeń.

Sędziowie przypomnieli, że pacjent ma prawo do uzyskania od lekarza przystępnej informacji o stanie zdrowia pacjenta, rozpoznaniu, proponowanych oraz możliwych metodach diagnostycznych i leczniczych, dających się przewidzieć następstwach ich zastosowania albo zaniechania, wynikach leczenia oraz rokowaniu. Wymagań tych nie może spełniać ciągle jeszcze często używana formułkowa zgoda w postaci podpisu pacjenta pod pieczątką na pisemnej historii choroby, z której wynika jedynie tyle, że pacjent wyraził zgodę na zabieg operacyjny.
Warto pamiętać o tym, że nie muszą przy tym wystąpić skutki w postaci uszkodzenia czy rozstroju zdrowia, ponieważ prawo do zadośćuczynienia powstaje z chwilą nieudzielenia wymaganej przepisami pełnej informacji (zadośćuczynienie przysługuje z powodu nie udzielenia pacjentowi właściwej informacji).

W takiej sytuacji Sąd Okręgowy w Gliwicach zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę 10 tys. zł i oddalił powództwo w pozostałej części.
Od wyroku apelacje złożyły obie strony. Sąd Apelacyjny w Katowicach V Wydział Cywilny nie zmienił jednak zasądzonego wyroku

Sygn. akt V ACa 683/13

Podobał się artykuł? Podziel się!

POLECAMY W SERWISACH