PARTNER PORTALU
partner portalu

Za dużo słabo kształconych studentów stomatologii

ms
13-01-2017, 20:34
Za dużo słabo kształconych studentów stomatologii Kształcić więcej dentystów, czy nie kształcić? (foto: pixabay)
Ministerstwo Zdrowia co roku zwiększa limity przyjęć na kierunku lekarsko – dentystycznym, tymczasem potencjał sprzętowy uniwersytetów medycznych, a zatem możliwości należytego wykształcenia dentystów nie są zadowalające – wskazuje NRL i po raz kolejny apeluje o korektę tego niekorzystnego trendu.

infoDENT24.pl prześledził limity przyjęć na jednolite studia magisterskie, prowadzone w formie stacjonarnej w języku polskim (miejsca dla obywateli polskich), jakie obowiązywały na przestrzeni ostatnich lat. Faktycznie w roku akademickim 2016/17 było ich 814, rok wcześniej 784, a dwa lata temu 747. W ostatnich latach zatem wzrost, chociaż de facto zaledwie kilkuprocentowy, utrzymuje się. Uniwersytety medyczne zapewniają, że dysponują wykwalifikowaną kadrą, aby móc kształcić większą liczbę dentystów. Chodzi głównie o nauczanie w języku angielskim, a więc w trybie, który przynosi uczelniom dodatkowe wpływy.

Jaka jest jakość tego kształcenia i czy tę jakość zapewnić może jedynie wysoki poziom merytoryczny kadry naukowej? Stanowisko NRL w tym względzie rodzi wątpliwości. Czytamy w nim m.in.

Naczelna Rada Lekarska od wielu lat zwraca uwagę na problemy dotyczące kształcenia przeddyplomowego lekarzy dentystów. W kwestii kształcenia przeddyplomowego w pierwszej kolejności należy wskazać na stałe podnoszenie przez ministra zdrowia limitów przyjęć na kierunku lekarsko-dentystycznym.

Zwiększanie limitu przyjęć następuję bez pogłębionej analizy co do możliwości finansowych i dydaktycznych uczelni w zakresie zapewnienia odpowiedniego poziomu kształcenia oraz należytej realizacji programów praktycznego nauczania. Jednocześnie zwiększanie limitu przyjęć nie przekłada się na zwiększenie bazy sprzętów naukowych, umożliwiających praktyczne kształcenie studentów. Ustalane limity przyjęć na kierunek lekarsko-dentystyczny nie uwzględniają także faktycznego zapotrzebowania na absolwentów tego kierunku studiów.

Inny problem to obciążanie studentów opłatami za obowiązkowe praktyki. Pisał o tym w połowie grudnia 2016 r. infoDENT24.pl przedstawiając materiał: Dlaczego student uniwersytetu medycznego płaci haracz za praktykę zawodową? Pytanie to postawił ministrowi zdrowia poseł Adam Abramowicz, twierdząc, że studenci uniwersytetów medycznych często muszą płacić ze swojej kieszeni za przywilej odbywania obowiązkowych praktyk zawodowych. 

Temat ten porusza także NRL, pisząc:
Uczelnia powinna zapewniać wszystkim studentom możliwość odbycia praktyk zawodowych, w oparciu o swoją bazę kliniczną. Student nie powinien natomiast ponosić dodatkowych kosztów z tytułu realizacji programu kształcenia wynikającego z obowiązującego go planu studiów.

Naczelna Rada Lekarska stoi na stanowisku, że finansowanie kształcenia studentów kierunku lekarsko-dentystycznego,  w tym realizowanych przez studentów procedur medycznych powinno następować z budżetu państwa. Sytuacja, w której od studentów pobiera się opłaty za obywanie przez nich obowiązkowych praktyk, ujętych w programie zajęć praktycznych, jest nie do przyjęcia.

W tym kontekście, w ocenie Naczelnej Rady Lekarskiej, konieczne jest stworzenie jasnych ram prawnych dla wykonywania przez studentów zabiegów diagnostyczno-leczniczych i związanych z tym wszelkich zobowiązań (również tych o charakterze majątkowym i prawnym) wynikających z relacji z pacjentem zarówno w toku realizacji studiów jak i w czasie praktyk wakacyjnych.

Stanowisko nr 5/17/VII NRL z 13 stycznia 2017 r. 

Podobał się artykuł? Podziel się!
SŁOWA KLUCZOWE
NRL   studenci stomatologii   studia stomatologiczne  

POLECAMY W SERWISACH