Partner portalu partner portalu partner portalu

Walka o Uniwersytet Medyczny w Bydgoszczy trwa

js
16-03-2016, 12:36
Walka o Uniwersytet Medyczny w Bydgoszczy trwa Czy powstanie Uniwersytet Medyczny w Bydgoszczy?
Jedną z ostatnich nieruchomości, którą władze Bydgoszczy przekazały na potrzeby uczelni medycznej w tym mieście był budynek dyrekcji kolei przy ul. Dworcowej, w których władze Collegium Medicum zamierzały utworzyć i prowadzić Wydział Stomatologii.

Inicjatywa ta spaliła na panewce, bo trudno o realizowanie jakichkolwiek inwestycji w obliczu walki o uniezależnienie się bydgoskiego Collegium Medicum od UMK w Toruniu. Mocnym wsparciem dla tej inicjatywy było zebranie w ciągu trzech miesięcy 160 tys. podpisów mieszkańców Bydgoszczy, popierających powołanie w tym mieście uniwersytetu medycznego.

Prezydent Bydgoszczy, Rafała Bruski przypomniał, że w latach 1998 - 2013 władze miasta przekazały uczelni medycznej w formie darowizn, sześć nieruchomości o łącznej wartość ok. 12,7 mln zł.

Rafał Bruski twierdził, że gdy podejmowano decyzje o likwidacji Akademii Medycznej i włączenie jej w struktury Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, nikt nie pytał mieszkańców Bydgoszczy o głos w sprawie. Prezydent miasta stanął w opozycji wobec opinii sugerujących, że jest za późno, aby dyskutować o utworzeniu Uniwersytetu Medycznego w Bydgoszczy. - Nic bardziej mylnego. Ważne dyskusje dopiero przed nami. Projekt obywatelski trafił do Sejmu, gdzie czeka na pierwsze czytanie – ripostował prezydent. 

Nie będzie łatwo.

- Obawiam się, że na sejmowej sali trudno będzie projekt powołania w Bydgoszczy uniwersytetu medycznego obronić. Nie mam wątpliwości, że toruńscy posłowie zrobią wszystko, aby do powstania uniwersytetu nie dopuścić - oceniał po d koniec stycznia Łukasz Schreiber, poseł PiS.

- Musimy wszyscy w naszych klubach rozmawiać i tłumaczyć, że ten projekt to nie jakaś wojenka bydgosko - toruńska, tylko ważna kwestia dla przyszłości naszego miasta – argumentowała Teresa Piotrowska z PO.

Emocje rosną. Przytaczane są argumenty na to, że UMK przez lata otrzymywał od Bydgoszczy wsparcie lokalowe i finansowe, a bydgoski majątek uczelni stał się zabezpieczeniem kredytów UMK. Poza tym Bydgoszcz nie ma szansy na unijne wsparcie przy realizowaniu uczelnianych inwestycji, gdyż projekty zatwierdza Toruń i dziwnym zbiegiem okoliczności baza, która jest niezbędna do funkcjonowania wydziałów lekarskich i stomatologicznych, rozwija się głównie w Toruniu i w okolicach.

Więcej: bydgoszcz.pl

Czytaj także: 
Stomatologia w Bydgoszczy ad acta?
Bydgoszcz: rekrutacja na studia stomatologiczne jeszcze nie w tym roku

 

 

POLECAMY W SERWISACH