PARTNER PORTALU
partner portalu

Piotr Fudalej: choroby przyzębia to wypadkowa czynników zewnętrznych oraz genów

informacja prasowa
23-01-2014, 13:24
Piotr Fudalej: choroby przyzębia to wypadkowa czynników zewnętrznych oraz genów Piotr Fudalej: choroby przyzębia to wypadkowa czynników zewnętrznych oraz genów (Fot. archiwum prywatne)
Popularna próchnica to nie jedyny problem, na jaki narażamy się unikając codziennego szczotkowania. „Cichym zabójcą” zdrowego uśmiechu są choroby przyzębia, które mogą nas podejść i niezauważalnie wyrządzić wiele szkód. – Choroby przyzębia to wypadkowa czynników zewnętrznych oraz uwarunkowań genetycznych. Na te drugie nie mamy wpływu, dlatego powinniśmy przypominać pacjentom o eliminowaniu elementów, które są w stanie kontrolować. W ten sposób ryzyko zachorowania będzie zdecydowanie mniejsze – komentuje dr hab. n. med. Piotr Fudalej, wykładowca University of Bern.

Nocne podjadanie, pośpieszne wychodzenie z domu, lepkie i kolorowe potrawy. To wszystko powoduje, że zaniedbujemy higienę jamy ustnej. Jak wynika z badań przeprowadzonych przez portal Dentysta.eu 9 proc. Polaków poświęca na mycie mniej niż minutę, a 3,8 mln rodaków nie zadaje sobie tego trudu wcale. W rezultacie, zęby nie tylko nie wyglądają estetycznie, ale przede wszystkim są narażone na rozwój bakterii.

Co im grozi?

Najprościej mówiąc, choroby przyzębia to przewlekłe zapalenie tkanek, które otaczają ząb czyli: dziąsła, ozębnej, cementu oraz kości wyrostka zębodołowego. Pierwsze objawy są ciężkie w diagnozie - w przeciwieństwie do próchnicy, bolesne dolegliwości nie są odczuwalne.

- Aby rozpoznać, że coś jest nie tak, należy dokładnie przyglądać się zębom. Niegroźnie wyglądający nalot zaczyna przekształcać się w kamień, a jego usunięcie jest możliwe jedynie w gabinecie dentystycznym - komentuje dr hab. n. med. Piotr Fudalej.
Dentyści powinni przypominać pacjentom proces powstawania chorób przyzębia. Wyjaśniać, iż w pierwszej kolejności, choroba przyzębia ujawnia się na dziąsłach. Powodem do niepokoju są m.in.: zaczerwienienie, krwawienie czy nadwrażliwość. Brak leczenia prowadzi do pojawienia się tzw. „kieszonek dziąsłowych", w których gromadzą się resztki pokarmów. Kiedy korzenie zaczynają się odsłaniać, wówczas na nich tworzy się kamień poddziąsłowy. W kolejnym etapie dochodzi do zaniku kości i zniszczenia więzadła ozębnej. Rezultatem jest niestety utrata zęba.

Przyczyna tkwi w...

Najczęstszą przyczyną chorób przyzębia jest niewłaściwa higiena jamy ustnej. Problemem jest również palenie tytoniu, cukrzyca, otyłość, a nawet stres. - Choroby przyzębia to wypadkowa czynników zewnętrznych oraz uwarunkowań genetycznych. Na te drugie nie mamy wpływu, dlatego powinniśmy przypominać pacjentom o eliminowaniu elementów, które są w stanie kontrolować. W ten sposób ryzyko zachorowania będzie zdecydowanie mniejsze - komentuje dr hab. n. med. Piotr Fudalej.

Podobał się artykuł? Podziel się!

POLECAMY W SERWISACH