PARTNER PORTALU
partner portalu

Młodzi lekarze chcą pokazać co kryje się w szafach z napisami LDEK i LEK

NRL/ms
22-09-2014, 08:41
Młodzi lekarze chcą pokazać co kryje się w szafach z napisami LDEK i LEK LDEK ściśle tajny (foto: Fotolia/PTWP)
Nie od dzisiaj Ministerstwo Zdrowia z uporem godnym lepszej sprawy uniemożliwia, aby pytania obowiązujące podczas LEK i LDEK były upowszechnione po zakończonym egzaminie. Wielu poległo w walce o odtajnienie post factum tych pytań. Nawet latami trwające sądowe spory nie doprowadziły do satysfakcjonującego rezultatu zwolenników odtajnienia testów. Komisja ds. Młodych Lekarzy Naczelnej Rady Lekarskiej podjęła kolejną próbę tego czego nie udało się licznym poprzednikom walczącym o społeczną kontrolę treści pytań egzaminacyjnych.

Argumenty stron są od lat niezmienne.

Strona trzymająca stronę tajnych pytań twierdzi, że 200 zagadnień to wiedza na tyle obszerna, że w krótkim czasie zabraknie pomysłu na ułożenie kolejnych, a przecież nie można dopuścić, aby LDEK lub LEK sprowadzał się do mechanicznego zaznaczania zawczasu „wykutych" odpowiedzi.
Strona optująca za jawnością pytań uważa, że sformułowań dotyczących zadawanych pytań jest praktycznie nieskończenie wiele, więc niebezpieczeństwo doprowadzenia do sytuacji, w której to zdający mogliby bezrozumnie zaznaczać prawidłowe odpowiedzi jest praktycznie zerowe.

Zwolennicy jawności sugerują, że jedynym powodem, który nakazuje zachowanie formuły tajności jest obawa przed publiczną debatą na temat poprawności sformułowań zawartych w treści pytania. Bywa, że na część pytań egzaminowani nie są w stanie udzielić poprawnej odpowiedzi, bywa, że część pytań dotyczy zagadnień, które nie odzwierciedlają zakresu wiedzy przekazywanej studentom uczelni medycznych. Krytycy tajnych pytań uważają, że poruszane w testach zagadnienia często dotyczyły wysokospecjalistycznych procedur, dostępnych w pojedynczych ośrodkach w kraju lub zawierały wady konstrukcyjne ( brak prawidłowej odpowiedzi bądź odniesienie do nieaktualnych danych epidemiologicznych).

Filip Dąbrowski, przewodniczący Komisji ds. Młodych Lekarzy Naczelnej Rady Lekarskiej wystosował pismo do Jolanty Orłowskiej - Heitzman, dyrektor Departamentu Nauki i Szkolnictwa Wyższego w Ministerstwie Zdrowia w sprawie ograniczenia dostępu do testów z Lekarskiego Egzaminu Końcowego i Lekarsko-Dentystycznego Egzaminu Końcowego.

Skarży się on, że z młodymi lekarzami nie chce rozmawiać na ten temat minister zdrowia. Zamiast wyznaczenia daty spotkania młodzi medycy otrzymali pismo z Departamentu Nauki i Szkolnictwa Wyższego Ministerstwa Zdrowia, w którym urzędnicy argumentują, iż ujawnienie pytań egzaminacyjnych prowadziłoby do obniżenia jakości wykształcenia lekarzy.

Według Filipa Dąbrowskiego, znajomość pytań może służyć m. in. weryfikacji czy zakres wymaganej na LEK i LDEK wiedzy znajduje pokrycie w podręcznikach zalecanych w czasie studiów medycznych. Już poprzez ten fakt realizowana jest funkcja społecznej kontroli.
Fakt upublicznienia listu otwartego świadczy o tym, że do rozpoczęcia merytorycznych rozmów, nie mówiąc już o consensusie, jest bardzo daleko.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

POLECAMY W SERWISACH