PARTNER PORTALU
partner portalu

Jakość i dostępność kształcenia podyplomowego lekarzy i lekarzy dentystów w Polsce

ws
29-09-2015, 08:12
Jakość i dostępność kształcenia podyplomowego lekarzy i lekarzy dentystów w Polsce Problem z kształceniem lekarzy i lekarzy dentystów (foto: pixabay)
Rozbudowaną analizę sytuacji młodych lekarzy i lekarzy dentystów przedstawił Arkadiusz Szycman, zastępca przewodniczącego Komisji Młodych Lekarzy OIL w Gdańsku. Jego stanowisko, w części aspektów, nie przystaje do sytuacji dentystów, ale w wielu uwzględnia problemy branży stomatologicznej. Warto, chociażby w skrócie (co czynimy) zapoznać się z opiniami Arkadiusza Szycmana.

Tezy z rozwiązań proponowanych przez autora analizy 

Znaczące podwyższenie limitów przyjęć na studia lekarskie i lekarsko dentystyczne.

Zapewnienie odpowiedniego finansowania uczelni medycznych, tak aby mogły zapewnić odpowiedni poziom nauczania przeddyplomowego.

Zwiększenie liczby rezydentur (liczba ta powinna być porównywalna z roczną liczbą absolwentów kierunku lekarskiego).

Stworzenie ogólnopolskiego systemu rekrutacji na specjalizacje medyczne, umożliwiającego aplikowania na trzy wybrane specjalizacje, niezależnie od trybu i bez ograniczeń co do województwa.

Uruchomienie tzw. "szybkiej ścieżki" specjalizacji. (wprowadzenie rozwiązania umożliwiającego jednoczesne realizowanie modułu podstawowego przez jednego lekarza, a modułu szczegółowego przez drugiego). Dzięki temu nie dochodziło by do "blokowania" deficytowych miejsc szkoleniowych, a w krótkim czasie możliwe byłoby wykształcenie prawie dwukrotnie większej liczby specjalistów. Jednocześnie zmniejszono by koszt wykształcenia jednego specjalisty.

Stworzenie rozwiązania, które zachęcałyby szpitale oraz inne podmioty ochrony zdrowia do kształcenia specjalistów na własny koszt. Dzisiaj szpitale w większości sytuacji nie dbają o rozwój własnej kadry lekarskiej. Rezydenci pracują za pieniądze "ministerialne" i po ukończeniu specjalizacji często opuszczają mury szpitala. Szpitali zwykle nie stać na to, aby zatrudniać na etacie lekarzy tuż po studiach i finansować ich kształcenie podyplomowe.

Włączenie młodych lekarzy w system rozliczeń płatnik – świadczeniodawca. Mogłoby to pomóc rozwiązać problem praktycznego kształcenia podyplomowego. Możliwy byłby łatwiejszy dostęp rezydentów do procedur zabiegowych, które mogliby realizować jako pierwsi operatorzy.

Umożliwienie samorządom terytorialnym kreowanie własnej polityki zdrowotnej w zakresie kadr medycznych. Każdy z Urzędów Wojewódzki mógłby finansować kształcenie lekarzy takich specjalności, na jakie jest największe zapotrzebowanie w regionie. Dzięki temu pojawiłaby się dodatkowa ścieżka realizacji specjalizacji, a województwa nie byłyby uzależnione od Ministerstwa Zdrowia i w przypadku braku wystarczającej liczby przyznanych w danym postępowaniu rezydentur, mogłyby brakującą pulę uzupełnić z własnych środków.

Wskazania te wynikają z oglądu sytuacji, której dokonał Arkadiusz Szycman. W analizie znalazły się m.in. takie wątki.

Elastyczność systemu kształcenia
Najwyższy czas, aby stworzyć system, który wprowadzi stabilność i pewność miejsc pracy w perspektywie wielu lat. Brak takiej perspektywy z pewnością nie sprzyja nastrojom wśród młodych lekarzy i lekarzy dentystów. Niektórzy, nie mogąc przewidzieć, czy będą mieli szanse na realizowanie wybranej specjalizacji, już na poziomie studiów podejmują pierwsze kroki w poszukiwaniu swojej szansy poza granicami kraju.

POLECAMY W SERWISACH