PARTNER PORTALU
partner portalu

Dr n zdr. Danuta Kaczmarska: zagrożona przyszłość zawodu asystentki stomatologicznej, to zagrożenie dla bezpieczeństwa pacjenta

ms
27-05-2015, 07:57
Dr n zdr. Danuta Kaczmarska: zagrożona przyszłość zawodu asystentki stomatologicznej, to zagrożenie dla bezpieczeństwa pacjenta Dr n zdr. Danuta Kaczmarska, prezydent Zarządu Głównego Stowarzyszenia Polskich Higienistek Stomatologicznych (foto: archiwum)
Podaż na rynku pracy asystentek jest na kilka lat zapewniona, w tej sytuacji należałoby zawiesić nabór na przykład na pięć lat - powiedziała w rozmowie z infoDENT24.pl dr n zdr. Danuta Kaczmarska, prezydent Zarządu Głównego Stowarzyszenia Polskich Higienistek Stomatologicznych.

Mirosław Stańczyk infoDENT24.pl: Coś dziwnego się stało. Minister zdrowia zaczynał od pomysłu wprowadzenia do ustawy instytucji dyplomowanej asystentki stomatologicznej, po latach skończył na likwidacji systemu kształcenia w tym zawodzie w oparciu o jednolite wytyczne sygnowane przez ministra edukacji narodowej. W efekcie przestają obowiązywać jednolite unormowania, określające wymagania zawodowe stawiane asystentkom stomatologicznym. Przy podejmowaniu której decyzji minister zdrowia miał rację, a przy której był w błędzie?
Dr n zdr. Danuta Kaczmarska, prezydent Zarządu Głównego Stowarzyszenia Polskich Higienistek Stomatologicznych:
Asystentki kształcimy w Polsce od 1992 r., od początku odbywało się to w publicznych szkołach policealnych. Dzisiaj w większości kształcenie przejęły szkoły niepubliczne, ale duża część z nich ma uprawnienia szkół publicznych. Kształcenie z początku „raczkowało", zaczęto od dwóch szkół. Boom obserwujemy od czasu zapowiedzi, że zatrudnienie w gabinetach dentystycznych na stanowisku asystentki będzie wymagało kwalifikacji potwierdzonej dyplomem. Wymóg ten miała wprowadzić Ustawa o niektórych zawodach medycznych, przygotowywana przez Ministerstwo Zdrowia. Jej wejście w życie zapowiadano przez 10 lat, aż do 2011 r., kiedy to wyrzucono ją po prostu do kosza.

Wcześniej, ale i obecnie w pewnym procencie, na stanowisku asystentki pracują osoby tylko przyuczone przez lekarza dentystę. Zwyczajowo nazywa się je pomocami dentystycznymi. Są to często osoby bez szkoły średniej. Taka sytuacja wynika z faktu, że dawniej nie było możliwości podejmowania nauki przez pracowników zatrudnionych w gabinetach. To zmieniło się kilka lat temu.

W środowisku upowszechniam ideę podwyższania kwalifikacji, bo uważam, że lepsze wykształcenie - to większe bezpieczeństwo dla pacjenta. Poza tym na sukces gabinetu stomatologicznego składa się nie tylko jego wyposażenie, ale przede wszystkim profesjonaliści w nim pracujący. Współczesna praktyka stomatologiczna wymaga - jak nigdy wcześniej - gruntownie przygotowanego zespołu, który będzie w stanie w sposób bezpieczny oferować świadczenia na najwyższym możliwym poziomie.

Obecnie po szkole słuchacz otrzymuje świadectwo jej ukończenia, a po zdaniu egzaminu zawodowego uzyskuje dyplom asystentki stomatologicznej i EUROPASS (w języku polskim i angielskim). Otwiera to opcję dobrze płatnej pracy w innych krajach. Taka możliwość sprawia, że profesja ta oceniana jest jako atrakcyjna wśród młodszych adeptów zawodu.

Programy kształcenia w zawodzie asystentki zbliżone są do tych realizowanych w innych krajach UE. Obejmują około 800 godzin, czyli dwa semestry. Czy dzisiaj w dobie dużego postępu technologicznego i znaczącej konkurencji na rynku usług stomatologicznych - taki wymiar godzinowy wystarczy? Na to pytanie powinni przede wszystkim odpowiedzieć pracodawcy, a ci często uważają że nie. Wsłuchuję się w ich opinię.
Jestem współautorem, obowiązujących od 2012 r., Podstaw Programowych i Programów Nauczania w tym zawodzie. Widząc taką potrzebę ubiegaliśmy się z zespołem o dodanie jeszcze jednego semestru, aby zmieścić wszystkie tak zwane efekty, ale MEN nie wyraziło na to zgody. Może należy wrócić do tematu. Warto to zrobić, gdy będzie zgodna opinia całego środowiska.

POLECAMY W SERWISACH