Rzecznik Praw Lekarza OIL w Warszawie o nagrywaniu przez pacjentów wizyt

ms
05-11-2019, 08:37
Rzecznik Praw Lekarza Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie (lek. dent. Monika Potocka), poinformowała o rażącym zaniedbaniu rzetelności dziennikarskiej, polegającym na naruszeniu zasady obiektywizmu oraz prawdy w trakcie emisji programu TVP „Pytanie na Śniadanie” traktującego o prawnych aspektach nagrywania przez pacjentów wizyt u lekarzy.

W ocenie Rzecznika Praw Lekarza, naruszenie zasad nastąpiło poprzez nieprzedstawienie wszystkich punktów widzenia związanych m.in. z problematyką nagrywania lekarzy.

Lek. dent. Monika Potocka Rzecznik Praw Lekarza OIL w Warszawie pisze m.in.:

Wskazać należy, iż występujący w programie PnŚ prawnik stwierdzał, że nagrywanie lekarza podczas wizyty jest dozwolone prawnie i dowód z nagrania będzie dopuszczony w postępowaniu sądowym. W trakcie audycji nie pojawiły się różne stanowiska wyrażane w orzecznictwie. Opierano się jedynie na jednej tezie, która dopuszcza przeprowadzenie dowodu z nagrania.

W tym miejscu podnieść należy, iż w orzecznictwie zarysowały się stanowiska w zakresie dowodu z nagrania oraz wpływu nagrania na naruszenie dóbr osobistych nagrywanego. W treści wyroku Sądu Najwyższego z 31 stycznia 2018 r. w sprawie o sygn. akt: I CSK 292/17, zostało stwierdzone, iż „Otwarty katalog dóbr osobistych pozwala na objęcie pojęciem swobody wypowiedzi nie tylko możności decydowania o treści wypowiedzi, ale również o tym, czy wypowiedź werbalna, albo też niewerbalna, zostanie utrwalona, w jakiej formie, w jakim celu i przez kogo.

Potajemne nagrywanie rozmówcy narusza dobro osobiste w postaci swobody wypowiedzi oraz sferę prywatności rozmówcy, a w przypadku osób prawnych sferę poufności, które powszechnie uznawane są w literaturze za wartości szczególnie chronione.

Dokonywanie potajemnego nagrywania innych osób jest powszechnie nieakceptowane w społeczeństwie i stanowi działanie zasługujące na dezaprobatę. Dyspozycja art. 24 § 1 k.c. przewiduje, iż środki ochrony prawnej przysługują osobie zarówno w sytuacji, której dobra osobiste zostały naruszone, jak i gdy doszło do ich zagrożenia.

Według stanowiska Sądu Najwyższego, wyrażonego w treści przytoczonego wyroku, nie można uzależniać ochrony dóbr osobistych od tego czy z nagrania dokonanego bez wiedzy i zgody nagrywanego, nagrywający uczyni niewłaściwy użytek. To powoduje, że samo nagranie może być również traktowane jako naruszenie dóbr osobistych nagrywanego lekarza.

Wartym uwagi dla rozstrzygania problematyki dopuszczalności przeprowadzenia dowodu z nagrania jest stanowisko Sądu Apelacyjnego w Katowicach wyrażone w wyroku z 18 maja 2018 r., sygn. akt: I ACa 1431/17. Sąd Apelacyjny wykluczył dopuszczalność prowadzenie dowodu z nagrań uzyskanych w sposób przestępczy, z naruszeniem art. 267 k.k.

Ponadto sędziowie uznali, iż nie jest wyłączone wykorzystanie dowodu z niebędącego wynikiem przestępstwa nagrania utrwalającego rozmowę, w której uczestniczy nagrywający, zastrzegając jednak  przy tym, że dowód z nagrania bez zgody jednego z uczestników rozmowy mogą dyskwalifikować okoliczności, w jakich nastąpiło nagranie, jeżeli wskazują one jednoznacznie na poważne naruszenie zasad współżycia społecznego, np. przez naganne wykorzystanie trudnego położenia, stanu psychicznego lub psychofizycznego osoby, z którą rozmowa była prowadzona. Jednak wyrażenie przez osoby nagrane zgody na wykorzystanie nagrania w celach dowodowych przed sądem cywilnym usuwa zazwyczaj przeszkodę, jaką stanowi nielegalne pozyskanie nagrania.

Na uwagę zasługuje fakt, iż coraz częściej dochodzi do sytuacji, w których nagrania z wizyt w gabinecie lekarskim są publikowane na portalach społecznościowych, czy też na innych portalach, które posiadają szerokie grona odbiorców. W takich sytuacjach lekarz, który został nagrany, jest często obrażany, oceniany przez internautów oraz publikowane są jego dane osobowe.

Przenosząc powyższe rozważania na grunt Karty Etyki Mediów oraz zasad w niej wyrażonych, należy w pierwszej kolejności przytoczyć definicję zasady prawdy, która oznacza, iż dziennikarze, wydawcy, producenci i nadawcy dokładają wszelkich starań, aby przekazywane informacje były zgodne z prawdą, sumienne i bez zniekształceń relacjonują fakty w ich właściwym kontekście, a w razie rozpowszechnienia błędnej informacji niezwłocznie dokonują sprostowania. Powyższa zasada ma istotne znaczenie z punktu widzenia rzetelności przekazywanych informacji. W niniejszej sytuacji należy łączyć ją z oddzielaniem informacji od komentarza.

Autor wypowiedzi, ale również nadawca czy też dziennikarz powinien umożliwić odbiorcom odróżnienie faktów od poglądów (opinii). Ani dziennikarze ani nadawca czy też producent, przygotowując program, nie zwrócili uwagi, iż prawnik przedstawił jedynie jedno stanowisko w kwestii dopuszczenia dowodu z nagrania, co mogło wprowadzić odbiorcę w błąd, iż prawnie w każdym przypadku dowód z nagrania jest dopuszczalny, natomiast pacjenci bez żadnych konsekwencji mogą rejestrować pracę lekarzy jak i personelu medycznego. Takie stanowisko jest błędne. W wypowiedzi brak zastrzeżenia, iż kwestie dopuszczalności nagrania są podyktowane również okolicznościami sprawy.

Nie zwrócono uwagi, iż nagranie może naruszać lub zagrażać naruszeniu dóbr osobistych nagrywanego, co niewątpliwie jest dużym uchybieniem, ponieważ może u odbiorcy wzbudzić przekonanie, iż pacjent w każdym przypadku może nagrywać lekarza, a w dalszej kolejności publikować to nagranie na stronach internetowych, nie ponosząc za to żadnej odpowiedzialności.

Budzi również wątpliwości zachowanie prowadzącej. Pamiętać należy, iż zawód dziennikarza opiera się na zbieraniu informacji i przedstawianiu ich w sposób jak najbardziej obiektywny i rzetelny. Dziennikarz powinien powstrzymać się od wyrażania własnych opinii, powinien dokładać staranności w zakresie zbierania informacji oraz ich prezentowania. Informacje nie mogą być zniekształcone przez dziennikarza.

Wypowiedź prowadzącej sprowadzająca się do tego, iż ciągle mają miejsca sytuacje, gdzie jesteśmy ignorowani przez personel medyczny oraz lekarzy, np. w trakcie oczekiwania na szpitalnym oddziale ratunkowym, uznać należy za naruszającą powyższe zasady.

Konstatując, Rzecznik Praw Lekarza wskazuje, iż nie jest przeciwko emitowaniu programów, które mają na celu uświadamianie społeczeństwu o przysługujących im prawach, jednak Rzecznik Praw Lekarza nie zgadza się z przekazywaniem takich informacji w sposób, który godzi w godność zawodu lekarza, który to zawód jest zawodem zaufania publicznego. Nieodpowiedzialne oraz nierzetelne przekazywanie wiadomości może skutkować ukształtowaniem u odbiorców programu błędnego przekonania co do poruszanych kwestii, w konsekwencji może to wpływać na podejście ich do lekarza.

Wizyta w gabinecie lekarskim powinna cechować się poufnością oraz intymnością, a wzajemne zaufanie jest nieodłącznym elementem procesu leczenia.

Takie postępowanie pacjenta może wyzwalać lęk u lekarza i wpływać na udzielane przez niego świadczenia zdrowotne. Dochodzi do absurdalnych sytuacji, w których pacjent obawia się lekarza, a lekarz zaczyna bać się pacjenta, co może spowodować, że leczenie nie będzie efektywne i nie spełni oczekiwań pacjenta.

Należy zwrócić uwagę, iż do wzięcia udziału w programie nie została zaproszona osoba, która mogła stanowić swoistą przeciwwagę w wyrażanych opiniach, a tym samym reprezentować środowisko lekarskie.

Niezależnie od powyższego, propagowanie takich treści jest społecznie szkodliwe, ponieważ może wpłynąć negatywnie na stan zdrowia społeczeństwa. Nasuwa się więc pytanie – kto weźmie na siebie moralną odpowiedzialność za propagowanie tego rodzaju treści? Wspomnieć należy o poczuciu krzywdy jaką mogą odczuwać lekarze, którzy z pełnym poświęceniem opiekują się pacjentami, poszerzając nieustanie swoją wiedzę, aby zapewnić pacjentom jak najwyższy poziom udzielania świadczeń zdrowotnych.

Mając na uwadze powyższe proszę o podjęcie czynności zmierzających do zweryfikowania czy w zaistniałej sytuacji doszło do naruszenia Karty Etycznej Mediów.

źródło: izba-lekarska.pl