1148 zarzutów prokuratorskich wobec dentystów z Pszczyny

ms
26-06-2019, 07:47
Prokuratura Okręgowa w Katowicach skierowała do Sądu Rejonowego w Pszczynie akt oskarżenia przeciwko sześciu lekarzom dentystom, oskarżonym o dokonywanie oszustw na szkodę pacjentów oraz o poświadczanie nieprawdy w dokumentacji medycznej i dokonywanie oszustw na szkodę OW NFZ w Katowicach.

Prokuratura Okręgowa  w Katowicach podaje:
Jak wynika z przeprowadzonych w śledztwie dowodów, oskarżeni będąc zatrudnieni w prywatnej przychodni stomatologicznej na terenie Pszczyny, w okresie 2014 i 2015 r., pobierali od pacjentów opłaty w kwocie od 20 do 30 zł za wykonywane znieczulenia, podczas zabiegów stomatologicznych.

W rzeczywistości stosowane znieczulenia były refundowane ze środków Narodowego Funduszu Zdrowia, a więc były bezpłatne. W ten sposób  bezzasadnie pobrano opłaty od 600 osób.

W wielu przypadkach lekarze dentyści w kartach pacjenta, poświadczali nieprawdę co do wykonanych usług stomatologicznych, a następnie na podstawie tego wpisu rozliczali świadczenia w ramach podpisanej umowy z OW NFZ w Katowicach, doprowadzając Fundusz do niekorzystnego rozporządzenia mieniem, w kwotach każdorazowo od 12 do 90 zł.

 Przykładowo: usługę stomatologiczną wykonaną prywatnie, opisywano  w dokumentacji jako refundowaną, a następnie rozliczano ją w ramach umowy zawartej z  NFZ. W  tym zakresie chodzi przede wszystkim o takie usługi stomatologiczne jak:  wypełnianie zęba oraz znieczulenie.

W śledztwie ustalonych zostało 600 osób pokrzywdzonych. Status pokrzywdzonego przyznano również OW NFZ w Katowicach.

Wśród oskarżonych w tej sprawie, są również właściciele przychodni. Łącznie w tym postępowaniu przedstawiono 1148 zarzutów.

Podejrzani w śledztwie nie przyznali się do stawianych zarzutów. Częściowo w trakcie postępowania przygotowawczego składali, wyjaśnienia wskakując, iż pobierali opłaty od pacjentów, albowiem stosowane przy zabiegach znieczulenia, było znieczuleniami dodatkowymi i  ich zdaniem nie podlegały refundacji.

Wobec podejrzanych prokurator zastosował "wolnościowe środki zapobiegawcze", w postaci poręczenia majątkowego od 2 tys. zł do 5 tys. zł.  

Za zarzucane przestępstwa grozi kara pozbawienia wolności do lat 8.