Wiertła stopniowo do lamusa?

ms
21-06-2019, 11:22
Ariella Glodowski, studentka stomatologii University of Southern California widziała na zdjęciach rentgenowskich, że ma niewielkie zmiany próchnicowe. Poddała się leczeniu infiltracją żywicą (wczesne zmiany próchnicowe są poddawane działaniu płynną żywicą).

- W pewnym stopniu było to odprężające, ponieważ nie używano żadnych „ostrych” narzędzi, czułam tylko pewien nacisk  na powierzchnię zęba – relacjonowała Ariella Glodowski.

- Infiltracja żywicy jest częścią coraz szybciej rozwijającego się trendu, zwaną stomatologią małoinwazyjną - powiedział Jin-Ho Phark, profesor stomatologii klinicznej w Herman Ostrow School of Dentistry USC, który wykonywał zabieg Arielli Glodowski.

- Za każdym razem, gdy dentyści wykonują uzupełnienie, muszą także naruszyć minimalną warstwę zdrowego zęba. To oczywiste, że z biegiem czasu, przy powtarzaniu procedury pozostaje coraz mniej zdrowej struktury zębów – przypomina Phark.

- Próchnica może się rozwijać długo. Niekiedy upływa wiele lat, zanim pacjent poczuje jakikolwiek ból lub zauważalne będą fizyczne oznaki ubytku spowodowanego próchnicą, wyjaśnia Phark i dodaje, że sztuką w minimalnie inwazyjnej stomatologii jest uchwycenie próchnicy i zatrzymanie jej na wczesnym etapie, zanim stanie się ona dużym problemem.

Nowy program leczenia jest połączony z wdrożeniem nowych metod wykrywania próchnicy, które wykorzystują bliską podczerwień, fluorescencję laserową oraz mikroskopy dentystyczne. Pomoże to w bardziej wiarygodny sposób wykrywać i monitorować minimalne zmiany próchnicze.

- W przeszłości standardem było czekać, aż zmiana chorobowa będzie na tyle duża, aby można wprowadzić wiertarkę - powiedział Phark. - Dzięki nowej technice możemy zatrzymać ubytek wcześnie – eliminując stosowanie tradycyjnych wypełnień - dodaje.

- Żywica działa w pewnym sensie jak szczeliwo. Jest to środek zapobiegawczy. Dentyści używają uszczelniaczy do przykrywania rowków na powierzchniach żujących zębów, a teraz stosują je do zamykania zmian rozwijających się na powierzchni zębów – tłumaczy Phark.

W sytuacjach, w których próchnica jest na tyle zaawansowana, że stosowanie żywicy nie jest już możliwe – wprowadza się fluorki srebra (diaminy). Materiał ten od lat jest używany w celu powstrzymania progresji próchnicy, ale dopiero niedawno temu został oficjalnie zatwierdzony przez Amerykańską Agencję ds. Żywności i Leków.

- Antybakteryjnym, remineralizującym związkiem pokrywana jest powierzchnia zęba, na której widoczne są zmiany próchniczne. Metoda ta skutecznie zatrzymuje progresję choroby. Jest ona szeroko stosowana u dzieci lub pacjentów, którzy obawiają się wiertła - powiedział Phark. Jednym z negatywnych skutków ubocznych jest to, że związek może pozostawić zęby zaczernione w miejscu nałożenia, dlatego jest szeroko stosowany w zębach pierwotnych dzieci, gdzie jest to tylko tymczasowy problem.

Phark zastrzega, że nie należy oczekiwać, iż infiltracja żywicy, uszczelniacze i fluorek srebra zastąpią higienę jamy ustnej i inne zdrowe nawyki. Wręcz przeciwnie, stomatolodzy powinni uświadamiać, że zdrowa jama ustna może być warunkowana także pilnym słuchaniem rad dietetyka. - Staramy się w coraz większym stopniu zapobiegać próchnicy zębów i zwalczać przyczyny tej choroby, zamiast naprawiać konsekwencje poprzez zakładanie plomb – powiedział Phark.

USC jest pierwszą w USA szkołą, która już standardowo naucza minimalnie inwazyjnych technik stomatologicznych. Metoda ta przybliżana jest studentom pierwszego roku w ramach nowego modułu zwanego Cariology and Microdentistry. Gdy studenci będą realizować procedury kliniczne - mają regularnie stosować te technikę.

Glodowski jest podekscytowana nową perspektywą, twierdzi, że zaoferuje to rozwiązanie swoim pacjentom. - Pacjenci będą naprawdę szczęśliwi, zwłaszcza jeśli mają fobię borowania – cieszy się studentka.

- Technika ta jest znacznie lepsza niż wypełnienia kompozytowe, których żywotność obliczona jest na siedem, dziesięć lat – tłumaczy Glodowski, której zdjęcia rentgenowskie pokazują, że zmiany chorobowe nie rosną pod żywicą. Mam nadzieję, że w przyszłości ta metoda będzie powszechnie stosowana – dodaje studentka stomatologii.