Dentystko, przeczytaj zanim podejmiesz obywatelską interwencję

en
21-06-2019, 10:26
Dentystka wdała się w kłótnię małżeńską sąsiadów, co skończyło się urazem jej ręki i wmuszoną przerwą w wykonywaniu obowiązków służbowych, a w efekcie utratą możliwości zarobkowania.

Dentystka została poturbowana przez krewkiego męża  zaprzyjaźnionej z nią sąsiadki, a poszło o klucze do mieszkania, które mężczyzna zabrał żonie. W efekcie szarpaniny na klatce schodowej  dentystka doznała urazu głowy, miała krwiak na brodzie, krwiak na prawej goleni i uraz palca wskazującego lewej ręki, nie mówiąc o rozstroju nerwowym. Z powodu obrażeń przebywała na zwolnieniu przez 11 dni.

Gdy sprawa trafiła do sądu oskarżony nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i przedstawił całkiem inną wersję zdarzeń. Nie on dentystkę, a to dentystka jego (razem z żoną) atakowała, chcąc odebrać klucze. On zaś  cały czas trzymał ręce w kieszeniach, gdy kobiety go szarpały. Uciekł, gdy żona pobiegła do mieszkania po jakiś ostry przedmiot. Zaprzeczył, jakoby kopał bądź szarpał lekarkę.

Sąd nie dał wiary wyjaśnieniom oskarżonego, uznając że o ile brakuje mu dowodów na potwierdzenie jego wersji to już  zeznania dentystki są logiczne i spójne.

W ocenie Sądu, gwałtowny mężczyzna ponosi odpowiedzialność karną (za czyn z art. 157 § 2 kk), jako że  "naruszył czynności narządu ciała" i spowodował rozstrój zdrowia trwający dłużej niż 7 dni.

Sąd wymierzył oskarżonemu karę 1 tys. zł grzywny oraz 3 tys. zł rekompensaty dla dentystki za  poniesione przez kobietę szkody i doznaną krzywdę. Jako stomatolog, z powodu urazu palca nie mogła wykonywać pracy zarobkowej przez 11 dni. Doznane obrażenia wiązały się z cierpieniem i bólem. Wobec faktu, iż nie można było jednoznacznie ustalić ewentualnego utraconego zarobku, jako, że nie zostały złożone w tej materii żadne dokumenty, Sąd zasądził od oskarżonego wspomnianą kwotę 3 tys. zł oraz obciążył go kosztami postępowania.

Sygn.akt XIV K 537/17