Problemy stomatologiczne w dzieciństwie wiążą się chorobami kardiologicznymi w późniejszym wieku

kan
24-04-2019, 15:11
Okazuje się, że próchnica i problemy z dziąslami w dzieciństwie mogą być niezależnymi czynnikami ryzyka rozwoju chorób kardiologicznych w dorosłym życiu, dowodzą naukowcy.

Badacze przeanalizowali dane ponad 700 pacjentów biorących udział w badaniu wpływu zdrowia stomatologicznego na zdrowie ogólne, przez trzy dekady ich życia. Im więcej było oznak chorób jamy ustnej we wczesnym okresie życia, tym większe ryzyko gromadzących się złogów cholesterolu i innych substancji tłuszczowych w ścianach naczyń krwionośnych. Co okazało się istotnym czynnikiem ryzyka nawet po uwzględnieniu innych czynników ryzyka chorób kardiologicznych.

- O ile się orientuję, nasze wyniki to pierwszy naukowy dowód, że infekcje jamy ustnej przebyte w dzieciństwie mogą być modyfikowanym czynnikiem ryzyka problemów kardiologicznych w starszym wieku, podsumował badanie prof. Pirkko Pussinen, dyrektor naukowy programu stomatologicznego w  University of Helsinki w Finlandii.

Długofalowe skutki próchnicy mleczaków

Chociaż naukowcy wielokrotnie udowodnili do tej pory, że zły stan zdrowia jamy ustnej ma silny związek z chorobami serca, jednak fińscy badacze nie znaleźli żadnego dużego badania, które oceniałoby związek infekcji stomatologicznych we wczesnym okresie życia z ryzykiem problemów kardiologicznych w wieku dorosłym. Stąd pomysł, by przeprowadzić takie badanie wykorzystując bazę danych stworzoną w realizowanym projekcie Cardiovascular Risk in Young Finns Study, który od kilkudziesięciu lat bada zdrowie 755 osób z pięciu miast na terenie Finlandii.

Projekt ten rozpoczął się w 1980 r. i zaangażował uczestników w wieku 6-ciu, 9-ciu i 12-stu lat.
Spośród tych dzieci 4,5 proc. nie miało żadnych oznak infekcji jamy ustnej (przez co rozumiano zmiany próchnicze, istniejące wypełnienia, krwawienie dziąseł czy pogłębione kieszonki zębowe), 5,6 proc. dzieci miało jeden z tych symptomów, 17,4 proc. - dwa, 38,5 proc. - trzy i aż 34 proc. dzieci wszystkie cztery objawy złego stanu zdrowia jamy ustnej.

W 2007 r. zostały wykonane pomiary zdrowia kardiologicznego. Jednym z mierzonych parametrów była grubość błony wewnętrznej środkowej (ITM), wyznacznik zmian miażdżycowych w ścianach tętnic i rozwijającej się choroby kardiologicznej, która może mieć początki w dzieciństwie. 

Próchnica, wypełnienia, krwawienie z dziąseł i zwiększona głębokość kieszonek zębowych we wczesnym okresie życia, wszystkie te czynniki okazały się istotnie statystycznie powiązane z gorszymi wynikami ITM w dorosłym wieku. Nawet gdy uwzględniono 31 innych czynników ryzyka, w tym także podwyższony poziom cholesterolu, nadciśnienie i nadwagę.

U wszystkich uczestników badania dobry stan zdrowia stomatologicznego w dzieciństwie wiązał się z najlepszymi wynikami ITM pod koniec czwartej dekady życia, podczas gdy ci u których wystąpił co najmniej jeden objaw infekcji w jamie ustnej mieli prawie dwukrotnie wyższe ryzyko gorszego pomiaru ITM w dojrzałym wieku.

- Wiadomo z innych badań kohortowych, że związek czynników ryzyka występujących już w dzieciństwie może być silniejszy u mężczyzn niż u kobiet, generalnie męska płeć jest czynnikiem ryzyka zmian miażdżycowych w naczyniach krwionośnych. Co więcej, destruktywna choroba periodontologiczna jest bardziej rozpowszechniona wśród mężczyzn, a to być może wiąże się nie tylko z behawioralnymi i środowiskowymi różnicami, ale także z immunologiczną i zapalną reakcją przebiegającą nieco odmiennie u mężczyzn i kobiet, pisali autorzy pracy.

Niestety w fińskim badaniu, w 2007 r. nie był ponowiony przegląd stomatologiczny, więc nie naukowcy nie mogli zebrać danych na temat zdrowia stomatologicznego uczestników. Nie oceniano także diety, która także ma wpływ zarówno na zdrowie jamy ustnej jak i na zdrowie ogólne. 

Niemniej jednak wyniki tej pracy są silnym argumentem świadczącym o dalekosiężnych skutkach zaniedbań w dzieciństwie.

Więcej: JAMA Network Open