Ministrze zdrowia, wymuszaj na lekarzach obowiązkowe przerwy w pracy!

ms
15-03-2019, 08:09
Do ministra zdrowia trafiają petycje, których autorzy domagają się wprowadzenia przepisów, analogicznych jak w przypadku zawodowych kierowców. Chodzi o wymuszanie obowiązkowych przerw w pracy.

Autor jednej z petycji domaga się wprowadzenia restrykcji wobec lekarzy takich jakie nałożono na kierowców zawodowych. Szkopuł w tym, że wnioskodawca zapomniał o jednym: wykształcenie kierowców jest o niebo tańsze i łatwiejsze niż lekarza, w związku z tym kierowców jest wystarczająca liczba (mniej więcej), a deficyt lekarzy - głęboki.

Wprowadzenie zmian w prawie skutkować będzie wielogodzinnymi kolejkami chorych, oczekujących na przyjęcie przez wypoczętego lekarza, to jednak oznaczać może zagrożenie zdrowia a nawet życia pacjentów.

Oto treść jednej z licznych petycji.

W niedzielę 24 lutego 2019. w jednym ze szpitali znaleziono martwego kardiologa, który pełnił dyżur bez przerwy od piątku. Obecnie w Polsce mamy absurdalną sytuację, w której lekarz może pracować bez przerwy kilkadziesiąt godzin, sprowadzając w ten sposób oczywiste zagrożenie dla zdrowia i życia pacjentów, ponieważ ryzyko popełnienia błędu przez człowieka przemęczonego, niewyspanego jest o wiele wyższe, niż przez osobę wypoczętą, z odpowiednią dobową dawką snu.

Z tych samych przyczyn (w trosce o bezpieczeństwo uczestników ruchu) kierowców zawodowych obowiązują bezwzględne zasady, które nakazują im 9 godzin odpoczynku po każdych 10 godzinach prowadzenia pojazdu. Dlatego też w trosce o bezpieczeństwo pacjentów, nad którymi obecnie w placówkach służby zdrowia czuwają "lekarze-zombie", na własne życzenie i z własnego wyboru pozbawiający się snu przez kilkadziesiąt godzin, wnoszę o niezwłoczne podjęcie prac nad aktem prawnym, który wymusi na lekarzach 9-godzinny odpoczynek po każdych 10 godzinach pracy.

W mojej ocenie problem jest tak ważny i oczywisty dla bezpieczeństwa pacjentów, że nie wymaga on dalszego uzasadniania. Nie może być tak, że w trosce o zdrowie uczestników ruchu - prawo nakazuje zawodowym kierowcom odpoczynek po każdych 10 godzinach prowadzenia pojazdu (aby kierowca kogoś nie zabił), a równocześnie to samo prawo udaje, że nie dostrzega problemu lekarzy, którzy (bo prawo im tego nie zabrania) potrafią pracować bez przerwy przez kilkadziesiąt godzin, narażając tym samym pacjentów na utratę zdrowia lub życia na skutek błędu lekarskiego.

Dlaczego prawo pilnuje, aby niewyspany kierowca kogoś nie zabił, a równocześnie nie pilnuje, aby nie zabił kogoś niewyspany lekarz? Czy uczestnicy ruchu drogowego są ważniejsi od pacjentów?