Sąd: most zamontowano na stałe zbyt pochopnie

ms
08-02-2019, 11:03
Pacjent nie był zadowolony z pracy protetycznej i to było powodem skargi, skierowanej do Rzecznika Praw Pacjenta. Ten nie dopatrzył się jednak uchybień w zrealizowanym leczeniu i skargę oddalił. Rozżalony pacjent zaskarżył decyzję RPP do WSA i sprawę wygrał.

Zwycięstwo mężczyzny oznacza konieczność ponownego rozpatrzenia skargi przez RPP.

Rzecznik, oceniając spór, zasięgnął opinii osoby znającej się na tego typu leczeniu. Taką osobą była bez wątpienia konsultant wojewódzki w dziedzinie protetyki stomatologicznej.

Oto wyjątki z opinii konsultanta wojewódzkiego.
Przedstawiony plan leczenia i odbudowy zgryzu był adekwatny do stanu stwierdzonego badaniami. Powinien dotyczyć jednoczesnej rekonstrukcji w obrębie obu łuków zębowych, z wykonaniem uzupełnień czasowych, które w drugim etapie leczenia, powinny być zamienione na uzupełnienia długoczasowe.

Długotrwałe i wieloetapowe leczenie w przypadku zastanych warunków w obrębie jamy ustnej pacjenta jest uzasadnione medycznie. Zastosowane leczenie przygotowawcze, w postaci leczenia endodontycznego przed odbudową protetyczną - było celowe. Określenie efektu leczniczego, które dotyczy mostu i koron zblokowanych w szczęce i ocena funkcjonowania tych uzupełnień byłyby możliwe dopiero po całej rekonstrukcji zwarcia i odbudowie ciągłości łuku zębowego w obrębie żuchwy.

Pacjent ma tylko zastrzeżenia estetyczne (odnośnie przebiegu linii zgryzowej po stronie prawej w łuku zębowym górnym). Stan kliniczny uzębienia wymaga odtworzenia ciągłości łuku zębowego z uwzględnieniem warunków zgryzowych (tyłozgryz, zgryz głęboki, patologiczne starcie w obrębie uzębienia resztkowego).

Konsultant oświadczyła, iż trudno jest stwierdzić czy dołożono należytej staranności w przypadku ocenianej pracy, gdyż jest ona niedokończona. 

Z kolei przychodnia przesłała RPP dokumentację medyczną, z której wynikało, że konstrukcję mostu zamontowano na stałe po tygodniu od przymiarki.

To tylko część prawdy, drugą przedstawił pacjent.
Skarżący nie miał możliwości zobaczenia pracy przed założeniem, ani po zamontowaniu (kazano mu poczekać aż most wyschnie na stałe). W poczekalni patrząc w lustro skarżący stwierdził, że most nie jest wykonany tak jak było ustalone przed leczeniem. Po powrocie mężczyzny do gabinetu lekarz stwierdził, że nie może zdemontować mostu i go poprawić, bo jest przytwierdzony na stałe i może zostać uszkodzony przy zdejmowaniu, zatem do niego - z biegiem czasu - skarżący powinien się przyzwyczaić.

Pacjent oskarża 
Według pacjenta, nie chodzi o to, żeby się przyzwyczaić do niestarannej i pochopnie wykonanej usługi, tylko ma być ona wykonana zgodnie z ustaleniami przed przystąpieniem do leczenia. Sam lekarz stwierdził w piśmie, że estetyka wykonania mostu jest zadowalająca, więc częściowo zaspakaja ustalenia estetyczne.

Pacjent ma zastrzeżenia co do przebiegu linii zgryzowej po stronie prawej w łuku zębowym górnym, czego można było się ustrzec, wykonując uzupełnienia czasowe w konsultacji z pacjentem i z laboratorium protetycznym. Lekarz tego nie uczynił i zaplanował pracę sam, nie konsultując się z osobą leczoną. Skarżący twierdzi, że pierwszy etap leczenia nie został dokończony, a więc nie było możliwości odbudowy dolnego łuku zębowego.

Zdaniem skarżącego usługę wykonano bez zastanowienia i niedbale, nie dokładając należytej staranności i niezgodne z aktualną wiedzą medyczną.

WSA w Warszawie orzeka
Z doświadczenia życiowego, nie tylko wiedzy medycznej - wynika, że skoro stwierdzone warunki zgryzowe u skarżącego (tyłozgryz, zgryz głęboki i patologiczne starcie w obrębie uzupełnienia resztkowego) uzasadniały, a wręcz wymuszały taki, a nie inny sposób osadzenia mostu, to tym bardziej powinien być on osadzony najpierw tymczasowo, a dopiero w dalszej kolejności na stałe.

Ponadto, konieczności osadzenia mostu w sposób dokonany przez podmiot leczniczy nie została jednoznacznie wykazana. Okoliczność ta nie wynika ani z opinii konsultanta wojewódzkiego, ani z wyjaśnień samego podmiotu leczniczego.

Wbrew zatem stanowisku RPP, okoliczności sprawy pozostawiają szereg wątpliwości, co do braku podstaw do stwierdzenia naruszenia praw pacjenta i wszelkie znaki zapytania powinny być w ponownym postępowaniu rzetelnie wyjaśnione. To do RPP należy bowiem wybór dowodów, które dają pełną podstawę do ustalenia stanu faktycznego, a w konsekwencji do niestwierdzenia naruszenia praw pacjenta.

Przy ponownym rozpoznaniu sprawy RPP musi rozważyć, czy wobec niewyjaśnienia istotnych kwestii sprawy, nie zachodzi konieczność wezwania konsultanta wojewódzkiego do uzupełnienia opinii, w szczególności poprzez przedstawienie jednoznacznej i jasnej oceny, czy w istocie most wykonano krzywo, a jeśli tak, to czy były ku temu podstawy medyczne ze względu na indywidualne warunki zgryzowe skarżącego. Ponadto trzeba ustalić, czy być może nierówne osadzenie mostu w łuku górnym będzie miało wpływ na rekonstrukcję w łuku dolnym.

Sygn. akt: VII SA/Wa 1118/17