Co robić, aby lekarz dentysta nie był samotnym wilkiem

Mirosław Stańczyk
10-01-2019, 13:23
Z przebiegu grudniowego posiedzenia Komisji Stomatologicznej ORL w Szczecinie wynika jeden optymistyczny wniosek, a w zasadzie to dwa. Pierwszy jest taki, że duch samorządowy w lekarzach dentystach (przynajmniej w ich części) nie ginie, wprost przeciwnie rośnie w siłę. Drugi optymistyczny wniosek jest taki, że duch ten będzie miał wielkie pole do popisu. O kilka najistotniejszych spraw dla lekarzy dentystów, z całej plejady kwestii istotnych - pytamy dr n. med. Agnieszkę Ruchałę Tyszler, przewodniczącą Komisji Stomatologicznej ORL w Szczecinie.

Mirosław Stańczyk infoDENT24.pl: Jest 16. interpelacji poselskich w sprawie dentobusów – wystosowanych jeszcze w październiku 2018 r., na które Ministerstwo Zdrowia nie odpowiedziało do dzisiaj, kolejna, 17. czeka na informację z resortu zdrowia od 2 lipca 2018 r. Czy Komisja Stomatologiczna ORL w Szczecinie miała więcej szczęścia śląc podobne zapytanie co parlamentarzyści, tyle, że nie do Ministerstwa Zdrowia a do OW NFZ w Szczecinie?
dr n. med. Agnieszka Ruchała Tyszler, przewodnicząca Komisji Stomatologicznej ORL w Szczecinie: W naszym przypadku w miesiąc od złożonego wniosku otrzymaliśmy odpowiedź, z tym, że nie jest ona wyczerpująca. Wciąż nie wiemy w jakiej liczbie zostały wykonane świadczenia. Będziemy drążyć ten temat. Szczególnie interesujący jest harmonogram pracy dentobusu, z którego wynika, że zbyt często mobilny gabinet dentystyczny, zamiast docierać do „białych plam na mapie stomatologicznych usług” - stacjonuje w miejscach, w których prężnie funkcjonują stacjonarne gabinety dentystyczne. Fakt, niektóre z nich informują o nadwykonaniach w zakresie świadczeń dla dzieci, ale nie sądzę, że dentobus jest po to, aby w takich miejscach wspierał lecznice realizujące z nadwyżką kontrakty.

infoDENT24.pl: Adresat wniosku z pewnością nie będzie się spieszył z uzupełnieniem odpowiedzi, gdyż doskonale wie, że szczegółowe dane podlegać będą krytycznej analizie.
dr n. med. Agnieszka Ruchała Tyszler: Komisja Stomatologiczna ORL w Szczecinie absolutnie nie chce recenzować działań publicznego płatnika w oparciu o z góry określoną tezę. Nie mamy gotowej recenzji dotyczącej idei leczenia dzieci w dentobusach. Mamy natomiast prawo domagać się dostępu do informacji publicznej, po to, aby wspólnie przeanalizować czy wdrożony program jest optymalny i czy istnieje szansa na to, aby zracjonalizować to co wymaga optymalizacji, oczywiście o ile taka konieczność zaistnieje. Odmawiając nam prawa do analizy efektywności wdrażanych programów zdrowotnych, w których bierzemy przecież czynny udział, sprowadza się nas do roli balwierza. Nie możemy się na to zgodzić. To nasz obowiązek chociażby wobec pacjentów, których powinniśmy leczyć efektywnie, zgodnie z aktualną wiedzą medyczną.

infoDENT24.pl: Dentobusów jest 16, czy zatem należy oczekiwać 16 wniosków do Oddziałów Wojewódzkich NFZ o statystykę opieki stomatologicznej w dentobusach?
dr n. med. Agnieszka Ruchała Tyszler: Tego nie wiem, wiem natomiast, że sprawą interesują się przedstawiciele kilku KS OIL, chociażby ci którzy brali udział w grudniowym posiedzeniu KS ORL w Szczecinie. To nic zdrożnego, że chcemy być podmiotem, a nie przedmiotem w systemie, który urzędnicy nazywają umownie programem opieki stomatologicznej w szkołach.

Ta podmiotowość nie raz i nie dwa była wystawiona na poważną próbę, wymieńmy chociażby casus separatorów amalgamatu. Stanowisko KS NRL w tej sprawie jest wyrazem frustracji z racji tego, że tak naprawdę nikt lekarzy dentystów nie słucha. Prawo jest ignorowane, a zamiast niego obowiązuje przestrzeń wypełniona nieokreślonością. Obowiązuje zasada „jakoś to będzie”. To przypomina nieco postępowanie małego dziecka, które zakrywając oczy rękoma ma przekonanie, że coś znika. U dziecka to nawet sympatyczne zachowanie. W świecie dorosłych sprawdza się tak sobie. 

infoDENT24.pl: Żyjemy w świecie dorosłych, w którym problemy nie tylko nie znikają jak za dotknięciem zaczarowanej różdżki, ale w którym trudno o załatwienie ważnych spraw z korzyścią dla wszystkich. Wystarczy wspomnieć kwestię zatrudniania koleżanek i kolegów po fachu przez lekarzy dentystów prowadzących jednoosobową praktykę lekarską. Wydawać by się mogło, że to problem z rodzaju kwadratury koła. Nic się nie zmieni, jeśli nie ma wspólnej platformy działań. Występowanie w osamotnieniu o sprawy istotne dla lekarzy dentystów skończy się na półoficjalnych: apelach, wnioskach – dezyderatach, którymi nikt się nie przejmuje.
dr n. med. Agnieszka Ruchała Tyszler: Fakt, to wyjątkowo łagodna forma nacisku, żeby nie powiedzieć, że żadna. Jak się okazuje ważna jest grupa zdeterminowanych ludzi - nazwijmy ich aktywistami - którzy są dostatecznie zmotywowani do działania. Do takiej grupy zaliczyć można na przykład lekarzy rezydentów.

infoDENT24.pl: Tymczasem lekarze dentyści skazani są na samotność długodystansowca. To nie sprzyja zorganizowanym formom walki, nawet jeśli w grę wchodzą najbardziej słuszne postulaty.
dr n. med. Agnieszka Ruchała Tyszler: Osób, którym się chce działać nie tylko dla swojej korzyści – wbrew pozorom – nie jest tak mało. Problemem jest transmisja ich zapału. W mniejszych OIL nasze koleżanki i nasi koledzy mają problem nawet z uzyskaniem informacji o inicjatywach realizowanych na terenie Izby. To dość kiepska podstawa do efektywnego działania i to musimy konsekwentnie zmieniać. Zacznijmy od wdrożenia prostych podstawowych zasad. Nie możemy brać przykładu z pracy parlamentarzystów, którzy - bywa - iż dokumenty z propozycjami zmian przepisów otrzymują tuż przed głosowaniami w Sejmie, bo ich twórcy wychodzą z założenia, że i tak wiedzą lepiej co jest dla ogółu istotne i słuszne.

infoDENT24.pl: Czy właśnie racjonalizacji działania służyć miała narada przeprowadzona dzięki staraniom KS ORL w Szczecinie w grudniu 2018 r.? To wyglądało jak przegląd spraw najważniejszych dla lekarzy dentystów. Niestety duża ich część bardziej niż omówienia wymaga załatwienia i to z pewnością nie z pozycji tej czy innej komisji stomatologicznej.
dr n. med. Agnieszka Ruchała Tyszler: Próbujemy integrować środowisko i to – jak widać na przykładzie grudniowego spotkania – w dużej mierze się udaje. Weryfikujemy wiedzę na temat coraz to nowych obowiązków, którymi obarczany jest lekarz dentysta - właściciel gabinetu dentystycznego. Chcemy dzielić się naszym doświadczeniem z jak największą liczbą osób, które zbyt często zdane są na samotną walkę z przepisami, a powinni być wspierani przez samorząd.  Z drugiej strony wymiana uwag i poglądów pozwala na zredukowanie marginesu błędów. Cieszymy się, że nasza Izba ma takie możliwości, aby gościć koleżanki i kolegów z zaprzyjaźnionych OIL m.in. z Wrocławia, Katowic, Koszalina, Gorzowa Wlkp., Poznania czy Zielonej Góry.

infoDENT24.pl: Dobra współpraca to początek. Zdecydowanie trudniejsze jest osiąganie celów.
dr n. med. Agnieszka Ruchała Tyszler: Zgoda. W zasadzie generowanie pism w sprawach zasadniczych dla lekarzy dentystów nie oznacza nic. Liczy się efektywność realizacji postulatów. Samo wskazywanie celów, nawet z określeniem sposobów ich osiągania – to za mało, o ile za postulatami nie pójdą konkretne działania lobbujące. Doświadczenie uczy, że zasada „my zgłaszamy, wy wykonujecie” jest martwa. Musimy stworzyć koalicję osób spoza naszego środowiska, które rozumieją problem i którym zależy na wdrożeniu w życie skutecznego rozwiązania, niezależnie od przyczyn inicjujących taką aktywność. Budujmy grupę, która nie poprzestaje na tworzeniu racjonalnych pomysłów, służących poprawie sytuacji lekarzy dentystów, ale której ambicją jest osiągnięcie zamierzonego celu.

infoDENT24.pl: W ostatnich latach zamierzonych celów było wiele, tych osiągniętych – znacznie mniej.
dr n. med. Agnieszka Ruchała Tyszler: To fakt, ale tam gdzie aktywność nie ograniczała się tylko do przedstawiania opinii, można było liczyć na sukces, jak chociażby w przypadku uproszczenia skomplikowanych i uciążliwych procedur, warunkujących stosowanie promieniowania jonizującego w gabinecie stomatologicznym.

infoDENT24.pl: Kruszenie urzędniczej inercji to jedno, samorząd lekarzy dentystów musi jednak reagować także na aktywność  koleżanek i kolegów po fachu, którzy na przykład przekonują władze o celowości powoływania do życia prywatnych szkół kształcących lekarzy dentystów.
dr n. med. Agnieszka Ruchała Tyszler: Śmiem twierdzić, że swojej szansy szuka grupa osób, która - z różnych przyczyn - została odsunięta od rynku szkoleń dedykowanych lekarzom dentystom. Szkoła prywatna to pomysł na zagospodarowanie niemałych pieniędzy, jakie gotowi są zapłacić ci, dla których własny gabinet dentystyczny jest najważniejszym celem w życiu. Determinacja sprzyja podejmowaniu nieracjonalnych decyzji. W takiej sytuacji łatwo o stworzenie gruntu na załatwienie czegoś, co w innych warunkach musiałoby się spotkać z rzeczową, surową oceną. Musimy być czujni.

Pamiętajmy, że lekarzy dentystów jest i dużo i mało. Mało w stosunku do potrzeb zdrowotnych. Mało jeśli weźmiemy pod uwagę ośrodki wiejskie, zupełnie nieatrakcyjne dla właścicieli wielostanowiskowych lecznic stomatologicznych. Dużo - wobec mizerii środków przeznaczanych z kasy publicznej na leczenie stomatologiczne. Dużo - wobec małej zasobności portfela Polaków, zmuszonych do leczenia zębów prywatnie. Dużo - o ile mówimy o największych aglomeracjach miejskich, gdzie wysoka konkurencja skutkuje dumpingowymi cenami, a te oznaczają wprost obniżenie jakości świadczonych usług. Takiej sytuacji nie możemy ignorować. Rozumiemy obciążenie kredytami lekarzy dentystów, szczególnie tych stawiających pierwsze kroki w zawodzie. To trudny dylemat, bo istnieje niebezpieczeństwo, że i w naszej branży dobry pieniądz szybko może być wyparty przez gorszy.

infoDENT24.pl: Rywalizować o pacjenta można także wysoką jakością usług.
dr n. med. Agnieszka Ruchała Tyszler: Pytanie jaki pieniądz jest silniejszy ten dobry, czy ten zły. Fakt, duża grupa lekarzy dentystów ustawicznie podnosi kwalifikacje, uczestnicząc w: kursach, szkoleniach i konferencjach. Pod tym względem to najbardziej uświadomiona reprezentacja branży medycznej. Lekarze dentyści kształcą się, wykładając na naukę niemałe pieniądze – nie oglądając się na rozwiązania systemowe.

W stomatologii realizowanie specjalizacji pod egidą Ministerstwa Zdrowia jest chyba tylko po to, aby można było powiedzieć, że takie zjawisko istnieje, gdyż liczba miejsc rezydenckich, przyznawanych w ciągu roku dla lekarzy dentystów, nie wygląda poważnie.

Trzeba przyznać, że Ministerstwo Zdrowia postępuje konsekwentnie, gdyż umiejętności lekarzy dentystów ze specjalizacją są wykorzystywane przez NFZ nader oszczędnie. Wartość kontraktów jest iluzoryczna. Sytuacja taka tworzy idealne środowisko dla mniej odpowiedzialnych lekarzy dentystów, którzy w zasadzie niejako z marszu próbują swoich sił w niekiedy dość skomplikowanych procedurach. Na szczęście – co do zasady – tak się nie dzieje. Kształcenie ustawiczne to podstawa, bez której leczenie zębów obarczone byłoby podwyższonym poziomem ryzyka. Wie o tym każdy lekarz dentysta, który przypomni sobie pierwsze kroki w zawodzie stawiane bez dużego doświadczenia i rozległej wiedzy. Śmiem twierdzić, że część osób, wchodzących dopiero w zawód, bezrefleksyjnie realizuje procedury, których nie podjęłoby się wykonania mając większy bagaż doświadczeń. Pokora przychodzi z czasem.

infoDENT24.pl: Interesują was dyżury medyczne, realizowane głównie w szpitalach. Wskazujecie na niespójne rozwiązania prawne w tym zakresie, chociaż w minimalnym odsetku to problem lekarzy dentystów. Nadmiar energii czy chwalebna zasada :jeden za wszystkich, wszyscy za jednego”?
dr n. med. Agnieszka Ruchała Tyszler: Tak pojmujemy ideę wspólnego samorządu. Znamy się na medycynie, na uwarunkowaniach określających zasady pracy zarówno lekarzy dentystów, jak i lekarzy. Dzielenie problemów na nasze i wasze - to krok w złym kierunku, niestety zrobiliśmy ich zbyt wiele.