Dentystka "przywróciła" głos sześciolatkowi

ms
09-10-2018, 11:12
Sześcioletni Mason Motz po wizycie w gabinecie stomatologicznym zaczął mówić.

Mieszkająca w Katy w Teksasie rodzina Motz, mówi, że jej życie zmieniło się po wizycie w gabinecie dentystycznym.

Mason Motz znalazł się na fotelu  stomatologicznym dentystki Amy Luedemann-Lazar, bo trzeba było usunąć ząb. Podczas zabiegu dentystka zauważyła inny problem. Dentystka stwierdziła, że język chłopca ma zbyt krótkie wędzidełko. Prosty zabieg wiele zmienił w życiu chłopca.

Mason urodził się z zespołem Sotosa, zaburzeniem genetycznym, które wpływa na wzrost i rozwój dziecka. Rodzina kładła jego kłopoty z mową na karb właśnie tego zaburzenia. Tymczasem w trakcie wizyty u dentysty okazało się, że przyczyną trudności z mową  jest przyrośnięcie języka, czyli ankyloglosja (charakteryzująca się krótkim wędzidełkiem językowym). W efekcie język był w dużym stopniu unieruchomiony i chłopiec nieporadnie wymawiał poszczególne słowa. - Wada zapoczątkowana jeszcze na etapie życia płodowego ma wpływ na rozwój zgryzu, wymowę oraz czynności ssania, połykania, oblizywania ust. Zmienia sposób w jaki formuje się twarz, nos, drogi oddechowe - mówiła  Luedemann-Lazar, stomatolog specjalizująca się w leczeniu dzieci niepełnosprawnych.

Od urodzenia Mason miał kłopoty z oddychaniem i snem, a kiedy jadł krztusił się jedzeniem. Od lat chodził do logopedy, z niewielkim skutkiem.

Nikt ze wszystkich pediatrów, genetyków, neurologów, logopedów, którzy oglądali chłopca nie zauważył przyrośniętego języka, mówiła matka Masona.

Rodzina myślała, że opóźnienia w mowie są spowodowane chorobą chłopca, ale okazuje się, że przyczyna była inna.

- Dziecko nie było w stanie wypowiedzieć ani słowa, więc zamiast "tato" słyszeliśmy "da" – komentował sytuację ojciec Masona, Dalan Motz. - Syn po zabiegu wypowiada długie słowa – cieszył się Motz,

Mason zaczął mówić pełnymi zdaniami. W domowym wideo, nagranym na komórce matki, można zobaczyć i usłyszeć jak Mason opisuje wydarzenia, których był świadkiem w ostatnich dniach.

Rodzice Masona są wdzięczni dentystce – trudno opisać nasze uznanie – mówią Meredith i Dalan Motz, którzy chętnie dzielą się swoją historią, aby inne rodziny w podobnej sytuacji nie traciły nadziei. Zachęcają rodziców do szukania drugiej, czasami trzeciej lub czwartej opinii lekarskiej.

Więcej: usatoday.com